Artyści z Krakowa - generacja 1970-1979


W MOCAKu po raz drugi pokazano ekspozycję pokoleniową prezentującą tym razem twórców, którzy urodzili się w latach  1970 - 1979. Poprzednio można było przyjrzeć się artystom urodzonym w latach 80. i 90. XX w. Teraz ponad 20 twórców, którzy ukończyli krakowską ASP na przełomie XX i XXI w., pokazało swoje prace malarskie, fotograficzne, instalacje i performansy. Trzon ekspozycji to pokaz twórców związanych z grupą Ładnie (1996-2001), zatem nie mogło zabraknąć charakterystycznych obrazów Wilhelma Sasnala, Marcina Maciejowskiego i Rafała Bujnowskiego.
Jednak dla mnie najbardziej interesujące okazały się prace artystek -  Moniki Drożyńskiej, która zapełniła przestrzeń swoimi haftami na tkaninie (seria wyhaftowanych zdań o podtekstach  ironicznych, np. zamiast dać mi kwiatka zrób mi kanapkę), Iwony Demko (prezentacja wściekle różowych laleczek Kena w roli gospodyni domowej prasującego i piorącego niczym wytrawna housewife z lat 50.), obrazy wnętrz Beaty Stankiewicz (bardzo hopperowskie, ale też i krakowskie w klimacie) i abstrakcyjne obiekty Kingi Nowak. Właściwie wszystkie prezentowane dzieła artystek z pokolenia 1970-1979 były niezwykle intrygujące, choć nie sposób znaleźć w nich jakiegoś wspólnego mianownika - każda z zajmujących się sztuką  robi to na swój własny sposób, mając bardzo wyrazistą wizję swojej twórczości i  bardzo silną osobowość.
Zaskoczyła mnie natomiast niezwykła subtelność i wręcz delikatność, jakie pojawiły się w prezentowanych na wystawie dziełach (zwłaszcza malarskich)  twórców - zarówno poetyckie wizje świata Ziemowita Kmiecia jak i wrażliwe, głęboko przeżyte obrazy natury w pejzażu leśnym Rafała Borcza, a nawet banalne, pochwycone w przelocie "maźnięcia" na obrazach Wilhelma Sasnala czy zmysłowe wielkoformatowe prace Pawła Książka.
Oczywiście nie sposób omówić tu twórczości wszystkich artystów biorących udział w wystawie, ale wybrano chyba najbardziej charakterystyczne dla nich dzieła. Dodatkowo w przestrzeni wystawienniczej prezentowany jest aneks, w ramach którego umieszczono dzieła 8 artystów (Rafała Bujnowskiego, Karoliny Kowalskiej, Pawła Książka, Marcina Maciejowskiego, Małgorzaty Markiewicz, Bartka Materki, Joanny Pawlik i Wilhelma Sasnala) ze zbiorów własnych MOCAKu. Wystawę można oglądać w zestawieniu z prezentacją kolejnej odsłony kolekcji muzeum, która stanowi swoiste dopełnienie nowej ekspozycji.
Otwarciu wystawy "Artyści z Krakowa. Generacja 1970 - 1979" towarzyszyły wernisaże 5 innych ekspozycji. "Nonsensowne technologie" Przemysława Jasielskiego i Rainera Prohaski (interaktywne obiekty i instalacje z lat 2007-2017, wśród których warto zwrócić uwagę i "obmacać"  umieszczonego w osobnej sali "Lewiatana" Jasielskiego), "Poezja i sztuka na progu nazizmu" Joachima Ringelnatza, malarza i poety należącego do klasyków niemieckiej poezji (choć poza ojczyzną niemal zupełnie nieznanego), "Nowe kierunki w sztuce" Leona Chwistka, filozofa, logika, malarza związanego początkowo z formizmem, który z czasem stworzył koncepcję tzw. strefizmu, a także ekspozycję "Lagertheater'' pokazującą twórczość teatralną powstałą w obozach jenieckich i koncentracyjnych. Ta ostatnia wystawa ma rewelacyjną wręcz aranżację zaprojektowaną przez rzeźbiarza Jarosława Kozakiewicza, który umieścił większą część eksponatów w czarnej konstrukcji architektonicznej oddającej klimat uwięzienia i bezwyjściowości, który jeńcy starali się przełamać organizując teatrzyki i kabarety. Ostatnia ekspozycja to "Gry znaczeń" zaprojektowana przez Jarosława Kozłowskiego, który do Galerii Re, gdzie jest prezentowana, zaprosił swoich byłych studentów z Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu.
Wszystkie wystawy będzie można oglądać do 25 marca 2018 r.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Sztuka nie znosi oszustwa" - rozmowa z krakowskim malarzem Iwo Birkenmajerem

"Miejscem dla samotnych artystów może być każde, jakie wybiorą lub jakie im się wskaże" - wywiad z Joanną Warchoł

Podsumowanie roku 2018 w muzeach i galeriach. Najlepsza dziesiątka wystaw.