Misterium średniowiecza w modernistycznym wnętrzu Pawilonu Czterech Kopuł




Ekspozycje dzieł średniowiecznych w polskich muzeach to dziś niezwykła rzadkość*. Zwykle są kosztowne, pracochłonne konserwatorsko, a eksponaty są bardzo trudne do ruszenia (wypożyczenia) z kościołów ze względu na kruchość materiału i delikatność w  transporcie.  

Takiej karkołomnej zdawałoby się próby pokazania śląskiego opus magnum epoki średniowiecza podjęli się przed II wojną światową dwaj kuratorzy ze Schlesiche Museum für bildende Künste w ówczesnym Breslau - dr Heinz Braune i Erich Wiese, przygotowujący nowatorską jak na owe czasy ekspozycję w pawilonie wystawienniczym na Szczytnikach, w budynku zaprojektowanym przez Hansa Poelziga, gdzie po raz pierwszy pokazano aż 288 obiektów średniowiecznych.  


Wystawa "Śląskie malarstwo i rzeźba doby średniowiecza" otwarta została 1 sierpnia  1926 r., roku, który, co ciekawe, pojawia się również jako czas akcji w niedawno wydanej  książce wrocławskiego mistrza retro kryminałów Marka Krajewskiego "Droga krwi". Akcja powieści rozgrywa się właśnie w 1926 roku, tyle że głównie w Wałbrzychu, choć i  rozbudowane wrocławskie wątki również się tam pojawiają. To musiał być zatem szczególny rok dla tych terenów. W Breslau  wystawa pomysłu dwóch wybitnych kuratorów (przygotowujących w owym czasie, na kilka lat przed dojściem do władzy nazistów, w Śląskim Muzeum Sztuk Pięknych, znaczącą  współczesną kolekcję dzieł artystów awangardowych, z pracami takich malarzy jak Matisse czy Paul Klee) gromadząca śląskie dzieła gotyckie zatytułowana "Schlesiche Malerei und Plastik des Mittelalters", cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. Obszerny, luksusowo wydany katalog do wystawy wydany został w Lipsku trzy lata po otwarciu ekspozycji i rozesłany do wielu znaczących ówcześnie osobistości, choć tani nie był. Wiele osób chciało go mieć.



 Na najnowszej wystawie w Pawilonie Czterech Kopuł przygotowanej po stu latach od tej prezentacji, można w pierwszej sali obejrzeć film, na którym pokazywane są zdjęcia z wystawy w 1926 roku oraz egzemplarz katalogu. 

Na wystawie "Stulecie. W rocznicę wielkiej śląskiej wystawy sztuki średniowiecznej", największej tegorocznej prezentacji przygotowanej przez wrocławskie Muzeum Narodowe, możemy obejrzeć eksponaty z wielu kościołów Dolnego Śląska (Wrocław, Świdnica, Nysa, Oleśnica), ale też z kolekcji Zamku Królewskiego na Wawelu oraz Muzeum Narodowego w Poznaniu. 

Jak mówi kuratorka wystawy dr Agata Stasińska: "W okresie średniowiecza dawny Śląsk był pod kątem wytwórczości artystycznej bardzo płodnym regionem. Wiele pokazywanych na wystawie dzieł stworzonych zostało pod koniec XV lub na przełomie XV i XVI stulecia, a więc w okresie po wojnach husyckich. Odbudowywano wówczas świątynie i wznoszono nowe kościoły, stąd żywe było zapotrzebowanie na ich dekorację. Śląskie warsztaty chętnie przyjmowały nowinki artystyczne płynące m.in. z Norymbergi, nie wyzbywając się przy tym umiłowania do tradycji wypracowanej przez dekady pracy tutejszych warsztatów, co sprawia, że powstające dzieła cechowała niezwykle wysoka klasa artystyczna".

Wystawa w Pawilonie Czterech Kopuł jest nie tylko nawiązaniem do słynnej ekspozycji z 1926 roku, ale też pierwszą częścią wielkiego projektu "Gotyk w Polsce" przygotowywanego od ponad 2,5 roku przez wrocławskich muzealników i kuratorowaną przez dr Agatę Stasińską.

Kontynuacją projektu Gotyk w Polsce będzie średniowieczna wystawa w Muzeum Narodowym w Poznaniu, której otwarcie planowane jest na  listopad 2026 roku oraz przyszłoroczna kwietniowa ekspozycja w salach Zamku Królewskiego na Wawelu (zapowiadana jest prezentacja ponad 350 obiektów, w tym dzieł Wita Stwosza oraz malarza Jana Wielkiego).



Średniowieczne arcydzieła rzeźbiarskie i malarskie na najnowszej ekspozycji w Pawilonie Czterech Kopuł to 150 niezwykłych gotyckich obiektów, w większości po drobiazgowej konserwacji. Warto zwrócić uwagę na to jak te w większości sakralne eksponaty znakomicie zostały zaaranżowane w niesakralnym wnętrzu. Prezentowane są osobno, na tle białych ścian, rozdzielone minimalistycznymi, niemal bauhausowskimi, stelażami, pięknie oświetlone niebieskim światłem. Monumentalny dwumetrowy Krucyfiks z kościoła świętego Mikołaja w Byczynie powstały w kręgu uczniów Wita Stwosza robi niesamowite wrażenie pośrodku sali pod kopułą północną. Dodatkowym smaczkiem jest na wystawie  towarzysząca efektom świetlnym oprawa muzyczna (zwłaszcza w ostatniej sali ekspozycyjnej).

Na wystawie "Stulecie. W rocznicę wielkiej śląskiej wystawy sztuki średniowiecznej "  można obejrzeć  poliptyk  z kościoła  świętej Katarzyny w Gościszowicach, nazwany  przez kuratorów w 1926 roku dziełem Mistrza Poliptyku z Gościszowic, twórcy działającego na terenie dawnego księstwa żagańskiego, a także piętnastowieczny obraz "Veraikon" z kościoła świętej Barbary we Wrocławiu, który w 1926 roku nie został pokazany ze względu na bardzo zły stan zachowania, a obecnie po konserwacji należy do kolekcji wrocławskiego Muzeum Narodowego i na nowo atrybuowany  został jako dzieło Wilhelma Kaltensena von Oche i jego warsztat. 


Szczególnie urokliwe są prezentowane  na wystawie w Pawilonie Czterech Kopuł  Madonny na lwach, z których najbardziej znana jest Madonna z Dzieciątkiem ze Skarbimierza z XV w., dzieło Pracowni Mistrza Figur  Apostołów. W pracowni tej powstała również pokazywana w P4K rzeźba rycerza, pochodząca z dawnego kościoła klarysek we Wrocławiu. Średniowieczne piękno i pracochłonne wykonanie widoczne są w ołtarzu ze Świdnicy, gdzie wyrzeźbione postacie mają szczególnie efektowne szaty pokryte maleńkimi figurkami świętych. Dzięki pracom konserwatorskim efektownie prezentuje się także wykonana z lipowego drewna Madonna z Dzieciątkiem z kościoła świętego Wawrzyńca w Śmiałowicach, która została zbarokizowana przez jezuitów i w takim kształcie pokazana była na wystawie w 1926 roku. Konserwatorzy w 2023 roku przywrócili tej figurze pierwotny średniowieczny wygląd.


Wystawa "Stulecie" to przykład jak dobrze przygotowana merytorycznie i efektowna wizualnie prezentacja sztuki średniowiecznej może dzięki współczesnym możliwościom wystawienniczym zachwycić współczesnego widza, który zna gotyckie ołtarze, rzeźby i obrazy głównie z obiektów sakralnych i klasycznych prezentacji stałych galerii sztuki średniowiecznej w muzeach. 

Sposób pokazania średniowiecza w obiekcie dwudziestowiecznym**, dzięki wykorzystaniu nowoczesnych środków wyrazu (świetlnym i muzycznym) oraz wizualizacji, nie tylko daje interesujące przedstawienie rzeźbiarskich i malarskich obiektów, ale należycie eksponuje też urodę  dzieł, które odzyskały pełny blask i dawną wspaniałość, stworzoną dzięki pracowitości i talentowi średniowiecznych mistrzów, tworzących wraz ze swymi uczniami średniowieczne misterium ku chwale Boga i zachwytowi wiernych, i to nie tylko w wielkich świątyniach, ale i w małych śląskich kościółkach.

Wystawa czynna jest do 30 grudnia 2026 r.

*Przykładem może być tegoroczna wystawa Gotyk w Karpatach w Muzeum Narodowym w Krakowie kuratorowana przez dra Wojciecha Marcinkowskiego.

** Pawilon Czterech Kopuł we Wrocławiu doskonale nadaje się do prezentacji sztuki dawnej, o czym najlepiej świadczą dwie doskonale przyjęte przez miłośników sztuki wystawy -  barokowy "Willmann. Opus magnum" w 2019 roku oraz "Szaleństwo rokoka" w 2023 r. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O malarstwie Waldemara Libery

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"