Przejdź do głównej zawartości

Masońskie kino we Wrocławiu


W Muzeum Architektury trwa ekspozycja "WuWAg płynie do Ameryki. Adolf Rading we Wrocławiu" poświęcona twórczości berlińskiego architekta Adolfa Radinga (1888-1957), który przez kilka lat związany był z Wrocławiem. Wykładał tu w latach 1919-1932 w Akademii Sztuki i Rzemiosła Artystycznego. Jego oryginalne awangardowe projekty do dziś można podziwiać we Wrocławiu.
Eksperymentalne budynki mieszkalne w ramach wzorcowego budownictwa osiedlowego zachowały się do dziś, a ich czyste, geometryczne formy można podziwiać podczas spaceru po mieście. Rading był autorem koncepcji  osiedli jednorodzinnych Werkbundu w Stuttgarcie (1927) oraz Wrocławiu (1929). Dzięki niemu oba te miasta mogły poszczycić się posiadaniem nowatorskiej architektury, która do dziś robi wrażenie nie tylko na kolejnych pokoleniach architektów, ale i na zwykłych użytkownikach.


W sali Muzeum Architektury podziwiać można makiety i fotografie, m.in. domu własnego Radinga (1921-1922) przy ul. Sochaczewskiej we Wrocławiu, który pierwotnie bliski był założeniom popularnego w Niemczech ekspresjonizmu, a potem w ostatecznej wersji bliski był budownictwu japońskiemu.


Na wystawie można również obejrzeć dom lekarza Arnolda Kriebela przy ul. Lipińskiego, zwany domem w zieleni (1927-1933), a także doskonale dopracowane modernistyczne osiedle Werkbundu (1929), które uświadamiają jak  różnorodna była przedwojenna architektura Wrocławia. Jednak tym co z pewnością zainteresuje wszystkich wrocławian i turystów przybywających na tę wystawę jest fakt iż prezentowana jest tam na licznych zdjęciach i makietach LOŻA MASOŃSKA, która zaprojektowana była przez Radinga  jako reprezentacyjny budynek mający służyć licznym spotkaniom towarzyskim.


Ten elegancki budynek mający na fasadzie poziome i pionowe profile oraz wytworne daszki nad wejściem, wewnątrz zdobiła polichromia ścian zaprojektowana przez Hansa Leistikowa. Przez wiele lat po II wojnie światowej mieściło się tam kino Przodownik, przemianowane potem na Lwów, a obecnie straszące zrujnowaną fasadą. Smutny koniec tego awangardowego obiektu, który być może wreszcie ktoś doprowadzi do dawnej świetności, na makietach i zdjęciach prezentowanych w muzeum, warto obejrzeć po zapoznaniu się z prezentacją na wystawie. Drugim ciekawym obiektem projektu Radinga, jest znajdująca się na placu Solnym we Wrocławiu Apteka Pod Murzynem,  z lustrami, szkłem i wysublimowanymi kolorami, nad którymi Rading pracował wraz z Hansem Leistikowem. Jako ciekawostkę warto wspomnieć, że Else Leschnitzer, żona Radinga, była córką właścicielki apteki


Ten obiekt też warto porównać z autentycznym zachowanym do dziś budynkiem. Adolf Rading i jego twórczość nie funkcjonuje w powszechnej świadomości wrocławian, a i turyści niespecjalnie zwracają uwagę na jego architekturę. Ta wystawa przypomina wszystkim, że w każdym mieście znajdują się miejsca, o których warto mówić, warto pamiętać i dbać, aby przetrwały.

Ekspozycja czynna jest do  3 marca, a 1 marca odbędzie się finisaż połączony z prezentacją książki "Adolf Rading. Nieznane oblicze wrocławskiej awangardy"  pod redakcją Jerzego Ilkosza i Beate Stortkuhl. Beate Störtkuhl

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

„Natchnienie jest czymś ulotnym” – wywiad z krakowską malarką Ewą Kutermak-Madej

Artystyczne spojrzenie: Pochodzi Pani z rodziny artystycznej, czy zawsze wiedziała Pani, że będzie malarką?  Nie chciała się Pani zbuntować? Ewa Kutermak-Madej: Rzeczywiście pochodzę z rodziny artystycznej. Mój ojciec był pedagogiem ASP. Uczył rysunku i malarstwa na Wydziale Architektury Wnętrz ASP w Krakowie. Nie wyznaczało to jednak moich przyszłych wyborów. Od wczesnego dzieciństwa towarzyszyłam Tatusiowi, dzierżąc szkicownik, w wypadach na łono natury i biorąc udział w plenerach, które prowadził dla studentów. Zapełnione szkicowniki nie były początkiem dalszej drogi.  Od 4 roku życia brałam udział w teatrzyku, który prowadził znany aktor Jan Niwiński. Z tej „stajni” wyrośli znani aktorzy Monika Niemczyk, Ryszard Filipski, poetka Halina Poświatowska, Mietek Grąbka, Anna Dymna, Jan Frycz.   Nie zdecydowałam się na tę drogę pomimo albo dlatego, że w wieku 9 lat zagrałam główną rolę w „Cudzie w Alabamie” w Starym Teatrze. Świadomie myśląc o przebytyc...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...