"Nie jestem emigrantem. Uciekłem z domu” – wywiad z Wojtkiem Ulrichem


W cyklu Wywiad z artystą - Wojtek Urlich
 
Artystyczne spojrzenie: Pana wystawa w BWA WROCŁAW ma tytuł „New DEAL”, co to znaczy?

Wojtek Urlich: Określeniem „New Deal” nazywano program reform ekonomiczno- społecznych wprowadzony  przez F.D. Roosevelta w latach 1933-1939. Miał on na celu przeciwdziałanie skutkom kryzysu, który  ma wiele analogii z naszą dzisiejszą sytuacją. Zasadniczą rolę odgrywa tu kryzys rzeczywistości, którego siłą jest permanentny kryzys. Ale myślę, że  jest nadzieja, bo "wystarczy wszystko tylko trochę  przesunąć, a  wszystko pozostanie tak jak było, nic się nie zmieni, ale nic nie będzie tak jak kiedyś".


 Artystyczne spojrzenie: Kim jest, Pana zdaniem, artysta współczesny i czy uważa Pan, że w naszych czasach artysta ma wpływ na rzeczywistość?


Wojtek Urlich: Kim jest współczesny artysta? Nie mam pojęcia, ale wiem, co powinno go cechować. Odwaga, niezłomność, prawdomówność, religijność, stronienie od patologii i ironii. Powinien prowadzić sportowy i higieniczny tryb życia etc. Tylko w ten sposób możemy poruszać się do przodu, gdzie niemożliwe staje się "Rzeczywistością".


Artystyczne spojrzenie: Dlaczego zdecydował się Pan tworzyć na emigracji?


Wojtek Urlich: Nie jestem emigrantem. Uciekłem z domu. Termin emigrant czy emigracja powinien zostać zdefiniowany na nowo, jest po prostu nieaktualny.


Artystyczne spojrzenie: Czy tworząc w Nowym Jorku i Meksyku, a więc w różnych kulturowo miejscach, widzi Pan różnice w podejściu do sztuki odbiorców Pana sztuki?


Wojtek Urlich: Tak, zasadnicze. Różnice momentami się zacierają, ale na krótką chwilę, i zależy od sezonu.

Artystyczne spojrzenie: Co Pana inspiruje?


Wojtek Urlich: Podejrzane układy z samym sobą.


Artystyczne spojrzenie: Jacy artyści wywarli wpływ na Pana twórczość?

Wojtek Urlich: Jorge Luis Borges... (to nie pomyłka).

Artystyczne spojrzenie: Gdzie (w jakim miejscu i o jakiej porze) najlepiej się Panu pracuje? Jak długo trwa powstawanie Pana prac?

Wojtek Urlich: Jestem nomadem, ale najlepiej tworzy mi się tam, gdzie mam "wszystkie" swoje książki. Czas nie ma znaczenia, bo wszystko co robię, robię 24 godziny na dobę. Prace powstają od kilku minut do kilku lat, a obecnie pracuję z projektem, który ma już 20 lat.

Artystyczne spojrzenie: Co Pan sądzi o polskiej sztuce najnowszej?

Wojtek Urlich:W głównym nurcie jest taka sama jak wszędzie, stara się sprostać  wymogom "wariacji na zadany temat” plus kilka ciekawych propozycji, jak wszędzie.

Artystyczne spojrzenie: W jakim medium najlepiej się Panu pracuje (w formie instalacji, filmu)?

Wojtek Urlich: Rysowanie, mazanie, notowanie, szukanie...i każde inne medium, które okaże się przydatne, aby "splądrować" problem...

Artystyczne spojrzenie: Jakie swoje prace uważa Pan za najlepsze?

Wojtek Urlich:Nie mam takich, ale ważny jest „The Dog”,  pod warunkiem, że jest odrobinę dobrej woli, która nie jest sparaliżowana strachem przed "rzeczywistością" i jest przerobiona z komentarzem w katalogu czy informatorze…tak samo jak i inne prace.

Artystyczne spojrzenie: Dziękuję, że zgodził się Pan odpowiedzieć na moje pytania.

Rozmawiała: Ewa Mecner


Serdeczne podziękowania za pomoc przy przeprowadzeniu wywiadu dla pani Joanny Kobyłt z BWA WROCŁAW.

Foto:Wojtek Urlich podczas przygotowań do wystawy w galerii Awangarda BWA we Wrocławiu. Zdjęcie: dzięki uprzejmości  BWA WROCŁAW - Alicja Kielan.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Sztuka nie znosi oszustwa" - rozmowa z krakowskim malarzem Iwo Birkenmajerem

"Kostium jest także ubiorem" - wywiad z krakowską artystką Dorotą Morawetz

Z wizytą w pracowni - Iwona Ornatowska-Semkowicz i Paulina Semkowicz