Najnowsza premiera we wrocławskim Teatrze Lalek to BAAACH! - kameralny, króciutki, bo zaledwie 40-minutowy, spektakl adresowany do najmłodszych widzów, czyli tzw. najnajów, choć jego warstwą wizualną zachwycą się i starsze dzieci i ich opiekunowie. Kartonowy świat pełen jest niespodzianek i prostych form, które jednak obudowane są bogatą treścią, jaką maluchy z pewnością będą chłonąć instynktownie.
Zabawa przy dźwiękach utworów i pieśni Jana Sebastiana Bacha (kantaty bachowskie śpiewa przepięknie duet, który tworzą: autor muzyki do spektaklu, kompozytor i multiinstrumentalista Grzegorz Mazoń oraz finalistka 45. edycji Przeglądu Piosenki Aktorskiej Ewelina Opłatkowska) rozgrywa się wśród pozornie zwyczajnych kartonowych pudeł, różnej wielkości. Są duże, małe, olbrzymie i rzekomo puste w środku. Rzekomo, bo jak się okazuje, wewnątrz może się coś lub ktoś ukrywać, jak się przekonają widzowie tego przedstawienia.
W kartonowym świecie ascetycznym i ubogim niczym w pustym mieszkaniu już na początku pojawia się Dziewczyna (Kamila Chruściel) starająca się zapanować nad bałaganem, jaki tworzą chaotycznie rozstawione pudła. Niestety pudła nie mają zamiaru stać nieruchomo na scenie i - zachęcone przez małe pudełeczko, które niespodziewanie skacze z wysokości wielkiego kartonu - nie przestają się poruszać. Ledwie Dziewczyna odwróci wzrok, pudełka szaleją - spadają z wielkich kartonów, pędzą przed siebie i są zupełnie nieposłuszne. Od czasu do czasu kartonowy świat zyskuje kolor, który wyróżnia mniejsze lub większe fragmenty scenografii.
Właściwie ten spektakl wizualnie tworzą nie tylko postacie, z którymi widzowie mogą się utożsamiać, ale przede wszystkim kolorowe światła. Znakomicie posługuje się nimi reżyserka świateł Alicja Pietrucka. Nastrojowe, zagadkowe, pełne emocjonalnych zachęt, prościutkie scenki, dzięki tym świetlnym zabawom zapraszają dzieci do krainy, w której nie brakuje niezwykłości i cudów.
Kartony spadają robiąc "baaach!", przy dźwiękach muzyki Bacha. To doskonały sposób do zaznajomienia dzieci z muzyką klasyczną, która towarzyszy parze bohaterów przez cały czas. Dziewczyna najpierw samotnie zmaga się z niesfornymi pudłami, a potem spotyka tajemnicze dwunożne pudło, które ucieka, biega, chichocze, zachęca do śmiechu i samo się śmieje. Gilgające się lub przytulające pudełka zaczynają się sobą interesować. Dziewczyna zachęcona przez większe od niej chodzące pudełko również wchodzi do kartonu, stając się dwunożną towarzyszką zamkniętego w kartonie Chłopaka (Piotr Starak). W "Baaach!" aktorzy pokazują jak powoli tworzą się międzyludzkie relacje - od ostrożnego zaciekawienia, po nieśmiałe zabawy, aż do przyjaźni i miłości.
Przedstawienie "Baach" w finale pokazuje jak Dziewczyna i Chłopak odbijając niczym piłkę czerwony balonik, powoli budują kartonowy dom, w którym zamieszka miłość. Dzieci na widowni podczas premierowego przedstawienia przeżywały kartonowe przygody na scenie WTL, żywo reagując, i widać było, że nawet maluchy siedzące u rodziców na kolanach, chętnie by "poraczkowały" między pudełkami na scenie, która chwilami staje się czerwona, różowa, żółta lub zielona.
Bohaterowie biegają, gonią się, przepychają, zaczepiają, aż wreszcie pokazują swoje nieosłonięte kartonowymi ściankami twarze. Wszystko to rozgrywa się przy wyrafinowanej subtelnej bachowskiej muzyce (usłyszeć tu możemy fragmenty zarówno Wariacji Goldbergowskich, Koncertu Brandenburskiego, ale i kantaty Herz und Mund und Tat und Leben), która wypełnia świat zbudowany z prostych form na Scenie Kameralnej Wrocławskiego Teatru Lalek.
"Baach!" nasycony jest Bachem, a reżyser spektaklu Tomasz Maśląkowski to prawdziwy "człowiek-orkiestra". Jest nie tylko autorem scenariusza, ale i scenografii i choreografii, co sprawia że kartonowy świat stworzony dla małych widzów, ma w sobie pewną harmonię i kompletność, która zrobi wrażenie także na dorosłych. Wszystko tu do siebie pasuje i wszystko to jest znane dziecięcej publiczności, której reakcje najlepiej pokazują, że im się podobało.
PREMIERA 31 stycznia 2026 r. na Scenie Kameralnej Wrocławskiego Teatru Lalek
Koprodukcja WTL i Fundacji LALE.Teatr
Foto: Natalia Kabanow
Komentarze
Prześlij komentarz