Przejdź do głównej zawartości

O twórczości graficznej Teresy B. Frodymy


Krakowska artystka Teresa B. Frodyma, absolwentka  wydziału grafiki Akademii Sztuk Pięknych (studia w latach 1981-88) w swojej twórczości bada możliwości litografii, tej klasycznej, niezwykle trudnej techniki, w której od lat stara się odnaleźć swoisty consensus, połączenie tego co pisane i tego co rysowane, tego co bliskie natury i tego co zatrzymujące się w pobliżu abstrakcji. Na wielu wystawach, w których brała udział,  pokazuje owoce swoich poszukiwań artystycznych. W krakowskich galeriach na wystawach indywidualnych i zbiorowych( jak choćby otwarta w Bunkrze Sztuki ekspozycja "ZPAP_ ASP"), prezentowała bogactwo twórczej wyobraźni - grafiki pełne symboliki, nie pozbawionej szczypty ironii czy humoru. Oprócz serii prac, których głównym motywem były ryby, stworzyła też cykl "z życia warzyw" (erotyka ogrodnika). Prawie każda odbitka jest przez artystkę wielokrotnie poprawiania, zmieniana, udoskonalana, stając się unikalnym dziełem sztuki, w którym często  istotną rolę odgrywają rzędy dziwnych słów pisanych, czy raczej rysowanych niczym element dekoracyjny, intrygujący i pełen tajemnych znaczeń.


Można by było wręcz biblijnie zapytać: "Czy na pewno na początku było słowo? A może obraz? Rysunek?".
Zalążkiem prac Teresy Frodymy jest obserwacja natury i jej pozornych zwyczajności, które przeniesione w samo sedno jej prac, stają się tajemniczymi symbolami.
Tytuł najnowszej wystawy w galerii Floriańska 22 ma wydźwięk filozoficzno-poetycki: "...pisane-...napisane... rysowane-narysowane...". Ta niepewność, otwartość tytułu, ten moment skłaniający widza do refleksji nad  możliwościami grafiki, tej niezwykle trudnej, ale i wyrafinowanej sztuki, sprawia, że widz aby wnikąć w tę niełatwą  twórczość musi się nieco potrudzić, ale czyż wszystko co wymaga od nas wysiłku nie jest bardziej wartościowe, cenne, czyż nie wzbogaca nas to co musimy rozważyć, przemyśleć, spróbować zrozumieć intelektem lub sercem? Warto obejrzeć najnowsze prace krakowskiej artystki, które zawierają w sobie wiele znaczeń, treści, symboli, odczuć przemienioych w sztukę. W sztukę przez duże S.


Cykl prac jaki można obejrzeć w galerii przy ul. Floriańskiej 22 tworzą  wykonane techniką chine colle, połączone ze sobą rzędy czarnych płaszczyzn, które na pierwszy rzut oka przypominają jedną dziwną, niepokojącą grafikę, która (z przerwami) długimi pasami oplata salę galerii. Od czasu do czasu wzbogacona jest złożonymi w harmonijkę delikatymi bibułami wypełnionymi czerwonymi i czarnymi rysunkami. Są niczym drzwiczki do innego świata, tak gdzie znalazła się tytułowa bohaterka "Alicji w Krainie Czarów" Lewisa Carrolla.

Wkraczając w ciemność artystka zostawia uchylone drzwi. Czarna powierzchnia prac, które widzimy wchodząc do sali galerii, wydaje się być jednolita, jednak z bliska okazuje się pokryta literkami dziwnego alfabetu, jakby poezją wizualną, niezrozumiałą dla niewtajemniczonych.
Na wystawie można zetknąć się z formami, które tworzą coś co jest jak w tytule  wystawy "pisane, napisane, rysowane i narysowane". Przenikające się. Tworzące nowe połączenie materii i pisma, plam koloru i czerni ukrywającej tajemnicze symbole. Ta eksperymentalna, wielowarstwowa technika łącząca rysunek, litografię i różnorodność podłoży tworzy nowy rodzaj twórczości, niepokojącej i groźnej, jak szyfr, do którego klucz posiada krakowska artystka zanurzająca się niczym alchemik w świat dotąd niepoznany.

Wystawa czynna będzie do 12 lipca.

Ekspozycja zorganizowana w ramach Krakowskich Spotkań Artystycznych 2019 DIALOGI




Wystawa pod patronatem Artystycznego spojrzenia


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...

Wystawa "Przestrzenie" w Zachęcie - zapowiedź

Wojciech Fangor, Stanisław Zamecznik, Ewa Partum, Zdzisław Jurkiewicz, Maria  Pinińska-Bereś, Teresa Kelm i Zygmunt Krauze — prace tych i innych klasyków  polskiej sztuki współczesnej zobaczyć można będzie na przekrojowej wystawie Przestrzenie  w Zachęcie — Narodowej Galerii Sztuki. Wystawa "Przestrzenie" przybliży ważne zjawisko w sztuce drugiej połowy XX wieku, w którym  tworzywem i tematem realizacji łączących różne media stała się przestrzeń. Termin  environment (ang. — otoczenie) wyprzedza o kilka dekad pojęcie instalacji artystycznej  i charakteryzuje wykreowane przez twórców „światy”, w których zmysły widza poddawane  są działaniu różnych bodźców. Będzie to opowieść o artystycznych eksperymentach, w których  malarstwo łączy się z architekturą, dźwiękiem i działaniami performatywnymi.  W ramach wystawy prezentowanych będzie pięć rekonstrukcji historycznych realizacji  environment, powstałych ponad pół wieku temu — w tym trzy pokaza...

Czekając na SALOME w Operze Wrocławskiej, czyli premiery i zapowiedzi

Na czerwcowej konferencji prasowej w Operze Wrocławskiej zapowiedziane zostały premiery (4 operowe, 2 baletowe) zaplanowane na nadchodzący sezon 2025/2026 oraz spektakle upamiętniające wybitne, lecz nieżyjące już postacie związane z wrocławską Operą: Ewę Czermak ( koncert 30 sierpnia) i Macieja  Krzysztyniaka (8 października).  W latach 1988-2015 Ewa Czermak wykreowała na deskach wrocławskiej sceny wiele pamiętnych ról. Widzowie do dziś wspominają jej sopran liryczny z takich kreacji jak Micaela (Carmen), Mimi (Cyganeria), Hanna (Straszny Dwór), Desdemona (Otello), Pamina (Czarodziejski Flet), Agata (Wolny Strzelec), Zuzanna (Wesele Figara) i wielu innych. B yła również pedagogiem, profesorem wokalistyki na Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu, gdzie kształciła studentów odnoszących dziś sukcesy na operowych scenach w kraju i za granicą. To właśnie ich występy usłyszymy w trakcie koncertu. Ponadto na skrzypcach towarzyszyć im będzie syn solistki, Adam Czerma...