Przejdź do głównej zawartości

Akty, Cyganki i bohema, czyli o wystawie Otto Muellera we Wrocławiu


Po sukcesie zakończonej 3 marca berlińskiej wystawy "Malarz. Mentor. Mag. Otto Mueller a środowisko artystyczne Wrocławia", podczas której Galerię Narodową odwiedziło 96 tysięcy widzów, ekspozycja trafiła do Wrocławia. Dzieła ekspresjonisty związanego z grupą Die Bruecke, pedagoga w przedwojennej wrocławskiej Akademii Sztuki i Rzemiosła  pokazano we wrocławskim MN na tle prac jego uczniów oraz profesorów - kolegów z uczelni. Ciekawym nawiązaniem do przedwojennych obrazów ekspresjonistycznych jest twórczość duchowego spadkobiercy Muellera - wrocławskiego artysty Zdzisława Nitki, którego 3 obrazy można oglądać na ekspozycji. Nawiasem mówiąc Mueller zmarł w Obornikach Śląskich (w 1930 r.), mieście rodzinnym Nitki, który w 1997 r. wraz z żoną malarką Jolantą Nikt założył w swoim domu działające do dziś Muzeum Ekspresjonistów. Wrocławskie Muzeum Narodowe ma w swoich zbiorach ponad 30 prac Zdzisława Nitki.


Ideą wystawy wrocławskiej było pokazanie przede wszystkim malarstwa Otto Muellera z okresu przed I wojną światową i zestawienie jego twórczości z takimi artystami tworzącymi w latach 20. i 30. jak Alexander Kanoldt (znakomity "Autoportret" oraz "Martwa natura XI" zdobią jedną z sal MN i pochodzą podobnie jak sporo z prezentowanych eksponatów z kolekcji własnej Muzeum Narodowego), Oskar Schlemmer (przepiękne osiem figurynek wykonanych techniką akwareli  ze zbiorów berlińskiej biblioteki), Johannes Molzahn (litografie z teki "Obrazy kryształu" z kolekcji wrocławskiego MN) czy Margarete Moll ("Tańcząca para" z Galerii Narodowej w Berlinie).


Jednak najciekawsze na tej ekspozycji to moim zdaniem prace samego Otto Muellera, pokazane w 3 salach. Akty na tle pejzażu oraz obrazy cygańskie są fascynujące. Mueller oprócz inspiracji sztuką staroegipską interesował się również folklorem cygańskim - jego modelki pochodziły często z Bałkanów i Węgier.


Charyzmatyczna osobowość artysty, jego niekonwencjonalny, antymieszczański tryb życia, sprawiły, że stał się ikoną bohemy artystycznej swoich czasów. Podobno jego matka była romskiego pochodzenia, a i on sam stylizował się na Cygana.
Po śmierci Muellera, w 1931 roku, ten twórca urodzony w Lubawce na Dolnym Śląsku uznany został za "największą osobowość twórczą, jaką Śląsk podarował światu". Otoczony aurą mistyki Mueller był wyznawcą nauk Wschodu i  wyznawcą kultu gwiazd, znalazł więc pokrewne dusze w osobach Johannesa Molzahna i Oskara Schlemmera związanych z Bauhausem, a także w gronie twórców skupionych wokół poety Carla Hauptmanna, osiadłego w Szklarskiej Porębie w  Karkonoszach, z którym się przyjaźnił.


Na wystawie można obejrzeć namalowany przez Alexandra Camaro niezwykły autoportret Otto Muellera w roli czarodzieja, ale też nasycone erotyzmem portrety nagich kobiet malowane przez Muellera ze szczególnym upodobaniem ("Młoda dziewczyna z męskimi twarzami" z 1929 r. ze zbiorów berlińskich).


Wystawa wrocławska jet bardziej kameralna od berlińskiej. Nie ma tu bowiem prac polskich ekspresjonistów, które pokazano w Berlinie, nie ma też, ze względów konserwatorskich, niektórych grafik (ich prezentacja może trwać najwyżej 3 miesiące). Jednak ekspozycja prac Otto Muellera pozwala uświadomić sobie, że i we Wrocławiu, tworzył artysta niezwykle interesujący, który oddziałał na całą rzeszę twórców awangardowych , a spora kolekcja jego prac znajduje się w zbiorach wrocławskiego muzeum.

Wystawa czynna jest do końca czerwca 2019 r.

Komentarze

  1. Super wpis! Zainspirowana i zaciekawiona chyba sama się wybiorę zobaczyć to na własne oczy.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...

Wystawa "Przestrzenie" w Zachęcie - zapowiedź

Wojciech Fangor, Stanisław Zamecznik, Ewa Partum, Zdzisław Jurkiewicz, Maria  Pinińska-Bereś, Teresa Kelm i Zygmunt Krauze — prace tych i innych klasyków  polskiej sztuki współczesnej zobaczyć można będzie na przekrojowej wystawie Przestrzenie  w Zachęcie — Narodowej Galerii Sztuki. Wystawa "Przestrzenie" przybliży ważne zjawisko w sztuce drugiej połowy XX wieku, w którym  tworzywem i tematem realizacji łączących różne media stała się przestrzeń. Termin  environment (ang. — otoczenie) wyprzedza o kilka dekad pojęcie instalacji artystycznej  i charakteryzuje wykreowane przez twórców „światy”, w których zmysły widza poddawane  są działaniu różnych bodźców. Będzie to opowieść o artystycznych eksperymentach, w których  malarstwo łączy się z architekturą, dźwiękiem i działaniami performatywnymi.  W ramach wystawy prezentowanych będzie pięć rekonstrukcji historycznych realizacji  environment, powstałych ponad pół wieku temu — w tym trzy pokaza...

Czekając na SALOME w Operze Wrocławskiej, czyli premiery i zapowiedzi

Na czerwcowej konferencji prasowej w Operze Wrocławskiej zapowiedziane zostały premiery (4 operowe, 2 baletowe) zaplanowane na nadchodzący sezon 2025/2026 oraz spektakle upamiętniające wybitne, lecz nieżyjące już postacie związane z wrocławską Operą: Ewę Czermak ( koncert 30 sierpnia) i Macieja  Krzysztyniaka (8 października).  W latach 1988-2015 Ewa Czermak wykreowała na deskach wrocławskiej sceny wiele pamiętnych ról. Widzowie do dziś wspominają jej sopran liryczny z takich kreacji jak Micaela (Carmen), Mimi (Cyganeria), Hanna (Straszny Dwór), Desdemona (Otello), Pamina (Czarodziejski Flet), Agata (Wolny Strzelec), Zuzanna (Wesele Figara) i wielu innych. B yła również pedagogiem, profesorem wokalistyki na Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu, gdzie kształciła studentów odnoszących dziś sukcesy na operowych scenach w kraju i za granicą. To właśnie ich występy usłyszymy w trakcie koncertu. Ponadto na skrzypcach towarzyszyć im będzie syn solistki, Adam Czerma...