Przejdź do głównej zawartości

Kamienne świadectwa historii



Smutek i piękno niszczejących nagrobków, niezwykła cisza, fragmenty liter, napisów, odpadające fragmenty przeszłości - to wszystko można zobaczyć na fotografiach Ryszarda Czernowa, który  swoje prace pokazuje na wystawie "Obraz w kamieniu" w galerii Fra Angelico na parterze Muzeum Archidiecezjalnego w Katowicach. Pamięć o cmentarzu żydowskim w Katowicach przy ulicy Kozielskiej została zderzona z nowoczesną techniką cyfrowej obróbki zdjęć. Bo prace katowickiego fotografa są bardziej malarstwem niż dokumentacją miejsca. Niektórzy dostrzegają w nich pokrewieństwo z eksperymentami malarzy amerykańskich jak Mark Rothko czy Barnett Newman. Przywołują wspomnienie miejsc, które w różnych porach roku pokazują nam swoje umierające, choć dumne oblicze. Macewy otoczone ubogą roślinnością, często mocno zniszczone wyglądają jak prace artystów współczesnych, stworzone po to by budzić nostalgię, ale i gorzką zadumę.


Temat żydowskich cmentarzy na fotografiach nie jest niczym nowym. Nekropolie te fotografował już znakomity Jerzy Leszczyński, który starał się zachować pamięć o cmentarzu żydowskim w Lesku w latach 60., prezentując swój cykl na wystawie "Cimenteria" w latach 80. XX w. Przez wiele lat po II wojnie światowej miejsca te nikogo nie interesowały, niszczały skazane na zagładę w czasach PRL. Ryszard Czernow pokazuje zupełnie odmienne podejście od spojrzenia Lewczyńskiego, skłania do wniknięcia w świat pokazany fragmentarycznie. Macewy pokazane zostały od tyłu, od mało reprezentacyjnej strony, otoczone rachitycznymi gałązkami bluszczu wijącego się u dołu, nie mające dzięki cyfrowym ingerencjom cienia, oblane nierzeczywistym, jakby mistycznym, światłem. Cykl tych fotografii przedstawia metodycznie wykadrowane, starannie, wysmakowane, obiekty przypominające świat na pograniczu życia i śmierci. Oglądając te prace wiele osób zastanawia się, gdzie zostały zrobione, w jakim miejscu. Mało kto z młodszych widzów wie, że w ogóle w Katowicach jest cmentarz żydowski. Starsi, jak się dowiaduję od jednej z oglądających wystawę, wchodzili tam wiele lat temu nielegalnie, przez dziurę w płocie, cały był zarośnięty i już wtedy chylił się ku upadkowi. Znajomy starszy pan wspomina, że w czasie gdy był uczniem, chodzili tam z kolegami na wagary.
Cmentarz żydowski mieści się w Katowicach przy ulicy Kozielskiej 16. Powstał w XIX w. W roku 1868  gmina żydowska zakupiła od Josefa Ludnowskiego  za sumę 480 talarów teren (3 morgi)  z przeznaczeniem na nekropolię. W 1869 r. cmentarz został otwarty. Pierwszym pochowanym był Carl Munzer. Rok później zbudowano tu dom pogrzebowy i budynek Bractwa Pogrzebowego. Pochowani na tym cmentarzu zostali członkowie lokalnych rodów: Goldsteinów, Glaserów, Schalschów. W 1927 r. teren powiększono. W czasie II wojny światowej cmentarz został zdewastowany.
Katowicki kirkut to takie miejsce, gdzie czas się zatrzymał, a zniszczone nagrobki są wyrzutem sumienia, które należy do innego świata i innych czasów oraz innej kultury. Oglądając wystawę "Obraz w kamieniu" Ryszarda Czernowa ma się ochotę poznać historię miejsca, które zostało sfotografowane podczas wielu wizyt.

Wystawa czynna będzie do 13 października

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

„Natchnienie jest czymś ulotnym” – wywiad z krakowską malarką Ewą Kutermak-Madej

Artystyczne spojrzenie: Pochodzi Pani z rodziny artystycznej, czy zawsze wiedziała Pani, że będzie malarką?  Nie chciała się Pani zbuntować? Ewa Kutermak-Madej: Rzeczywiście pochodzę z rodziny artystycznej. Mój ojciec był pedagogiem ASP. Uczył rysunku i malarstwa na Wydziale Architektury Wnętrz ASP w Krakowie. Nie wyznaczało to jednak moich przyszłych wyborów. Od wczesnego dzieciństwa towarzyszyłam Tatusiowi, dzierżąc szkicownik, w wypadach na łono natury i biorąc udział w plenerach, które prowadził dla studentów. Zapełnione szkicowniki nie były początkiem dalszej drogi.  Od 4 roku życia brałam udział w teatrzyku, który prowadził znany aktor Jan Niwiński. Z tej „stajni” wyrośli znani aktorzy Monika Niemczyk, Ryszard Filipski, poetka Halina Poświatowska, Mietek Grąbka, Anna Dymna, Jan Frycz.   Nie zdecydowałam się na tę drogę pomimo albo dlatego, że w wieku 9 lat zagrałam główną rolę w „Cudzie w Alabamie” w Starym Teatrze. Świadomie myśląc o przebytyc...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...