Przejdź do głównej zawartości

O projekcie "Bliżej kultury" i nowym portalu ze zdigitalizowanymi zbiorami krakowskiego MN

W 2017  roku Metropolitan Museum of Art udostępniło w internecie bezpłatnie użytkownikom ok. 375  tysięcy zdjęć ze swych zbiorów pozostających w tzw. domenie publicznej (public domain - takich co do których nikt nie rości sobie praw majątkowych), w wysokiej rozdzielczości. Można je pobierać, oglądać, przerabiać, tworzyć własne kolekcje ulubionych dzieł sztuki. Link do tej ogromnej internetowej biblioteki  zbiorów nowojorskiego muzeum to:
https://metmuseum.org/art/collection.
Po tej akcji wzrosła w Met także ilość zwiedzających realnie muzealne sale. Podobna idea przyświeca krakowskiemu Muzeum Narodowemu, które już od 2016 r. digitalizuje swoje zbiory z myślą o udostępnianiu ich nie tylko naukowcom, historykom i krytykom sztuki, ale też zwykłym użytkownikom, którzy chcą sobie dzieła sztuki z krakowskiego muzeum pooglądać, bo np. nie mają możliwości przyjechać do Krakowa. W grudniu 2017 r. krakowskie MN ogłosiło przetarg nieograniczony na stworzenie platformy www służącej do prezentowania zasobów cyfrowych zbiorów Muzeum Narodowego. W ramach projektu "Bliżej kultury. Cyfryzacja reprezentatywnych kolekcji jednego z najstarszych i największych muzeów w Polsce - Muzeum Narodowego", firma, która przetarg wygrała, czyli łódzka MobileMS (jej dziełem jest m.in. portal  Wirtualne Muzea Małopolski, dostępny pod linkiem: https://muzea.malopolska.pl/en/o-nas) obecnie przygotowuje portal służący do prezentacji zdjęć i opisów eksponatów z MN w Krakowie. Docelowo platforma ma pomieścić zasoby cyfrowe liczące 130 000 zdjęć wraz z opisami. Cały projekt kosztował  9 362 748 zł. Są to środki unijne otrzymane w ramach Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa na lata 2014-2020. Przeznaczone są nie tylko na proces digitalizacji w jakości 2D (w przyszłości mają być też udostępniane w jakości 3D), ale też na konserwację dzieł sztuki oraz na cały proces upowszechniania, w tym stworzenia ścieżek edukacyjnych przybliżających dane dzieło, jego opis i historię, w wersji polskiej i angielskiej. Kryteria wyboru dzieł do prezentacji są dwojakie - dzieła mają być przede wszystkim wysokiej jakości artystycznej i w dobrym stanie konserwatorskim. Będą tam umieszczone najcenniejsze "hajlajty" (highlights) z Sukiennic (np. dzieła Jana Matejki, "Szał" Podkowińskiego), Pałacu Erazma Ciołka (np. "Madonna z Krużlowej"), z galerii stałych w gmachu głównym MN. Będzie nie tylko "Dama z gronostajem", zestaw dzieł Stanisława Wyspiańskiego, ale i prace Tadeusza Kantora.Termin oddania do użytku portalu to wrzesień 2019 r. Co to oznacza dla miłośników sztuki z krakowskiego MN? Dostęp do wielu dzieł sztuki, zapoznania się z ich historią, opisem, fotografią. Dla celów statystycznych będzie się trzeba na portal zalogować, a potem można zdjęcia wyszukiwać (prostota i łatwość w obsłudze ma cechować tę platformę, na której nawet mało zorientowany miłośnik sztuki będzie umiał poruszać się bez trudu - przewidywany jest też proces testowania portalu pod kątem jego funkcjonalności), oglądać, ściągać, dzielić się nimi z przyjaciółmi, umieszczać na portalach społecznościowych, tworząc z nich galerie pod dowolnym tematem. Można też będzie używać tych zasobów do celów komercyjnych.Wzorem dla tej platformy ma być Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku, Rijksmuseum w Amsterdamie i warszawskie Muzeum Narodowe. Wirtualne oglądanie ma zachęcić nie tylko do zainteresowania się kolekcją krakowskiego muzeum, upowszechnienie jej (dostęp wersji angielskiej ma przyciągnąć miłośników sztuki z całego świata), ale też do odwiedzin całkiem realnych.


Zatem czekam na wrzesień 2019 r., aby wypróbować jak działać będzie ten portal i co w nim będzie. Zbiory krakowskie są przebogate, sporo już ich od końca 2016 r. zdigitalizowano, więc sądzę, że znajdę tam też nie tylko te najbardziej znane obrazy, grafiki i rzeźby.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...

„Natchnienie jest czymś ulotnym” – wywiad z krakowską malarką Ewą Kutermak-Madej

Artystyczne spojrzenie: Pochodzi Pani z rodziny artystycznej, czy zawsze wiedziała Pani, że będzie malarką?  Nie chciała się Pani zbuntować? Ewa Kutermak-Madej: Rzeczywiście pochodzę z rodziny artystycznej. Mój ojciec był pedagogiem ASP. Uczył rysunku i malarstwa na Wydziale Architektury Wnętrz ASP w Krakowie. Nie wyznaczało to jednak moich przyszłych wyborów. Od wczesnego dzieciństwa towarzyszyłam Tatusiowi, dzierżąc szkicownik, w wypadach na łono natury i biorąc udział w plenerach, które prowadził dla studentów. Zapełnione szkicowniki nie były początkiem dalszej drogi.  Od 4 roku życia brałam udział w teatrzyku, który prowadził znany aktor Jan Niwiński. Z tej „stajni” wyrośli znani aktorzy Monika Niemczyk, Ryszard Filipski, poetka Halina Poświatowska, Mietek Grąbka, Anna Dymna, Jan Frycz.   Nie zdecydowałam się na tę drogę pomimo albo dlatego, że w wieku 9 lat zagrałam główną rolę w „Cudzie w Alabamie” w Starym Teatrze. Świadomie myśląc o przebytyc...