Najlepsze Katalogi Wystaw z 2017 r. -odc.3 #dziedzictwo



Trzecie miejsce w moim ubiegłorocznym zestawieniu katalogów do wystaw czasowych zorganizowanych w 2017 r. zajął polsko-angielski katalog do ekspozycji #dziedzictwo pod redakcją dr. hab. Andrzeja Szczerskiego. Ekspozycji, którą wciąż jeszcze można obejrzeć, gdyż trwa do 14 stycznia. I tak jak wystawa jest gigantycznym przedsięwzięciem muzealnym, tak też i katalog do niej jest obszernym, liczącym 605 stron tomem, w którym omówienia poszczególnych eksponatów zaprezentowanych na trzech piętrach krakowskiego Muzeum Narodowego, poprzedzone zostały 11 esejami autorstwa specjalistów - od muzealników i historyków po krytyków i historyków sztuki i pisarzy. Zaczynając od eseju Andrzeja Szczerskiego (historyka sztuki, kuratora wystawy i zarazem zastępcy dyrektora Muzeum Narodowego) z licznymi refleksjami na temat podobieństw i różnic obecnej wystawy i wystawy "Polaków portret własny" z 1979 r., do której się odnosiła, poprzez esej historyka prof. Andrzeja Nowaka o oryginalnym tytule "Polska i Europa Środkowo-Wschodnia - narodziny gwiazdy (XIV-XV w.)", a także tekst poety i krytyka literackiego Krzysztofa Koehlera "Dziedzictwo Sarmacji", w którym próbuje odpowiedzieć na pytanie czym w ogóle jest dziedzictwo i jak wyglądało dziedzictwo Sarmacji, aż do analizy dziedzictwa muzycznego, które w skondensowanej (może jednak zbyt lapidarnej) formie przedstawiła Joanna Wnuk - Nazarowa, dyrygentka i dyrektorka NOSPRu w Katowicach, zwracająca uwagę na oryginalność polskiej muzyki I połowy XX w. na tle muzyki europejskiej i podkreślająca fakt, że polskie dziedzictwo muzyczne z tego czasu jest niepowtarzalną spuścizną, którą możemy się szczycić (przywołanie takich nazwisk jak  Henryk Mikołaj Górecki i jego dosłownie bestsellerowej III Symfonii Pieśni Żałosnych jest tu jak najbardziej zasadne). Niezmiernie żałuję, że znakomita autorka nie poszerzyła tematu. Kolejnemu esejowi poświęconemu poetyckiemu dziedzictwu prof. Maria Cieśla-Korytowska nadaje tytuł wzięty z Juliusza Słowackiego ("Polsko ty moja! Gdy już nieprzytomni będziemy wspomnij ty o nas!o! wspomnij!"), zaś dr Marta Kwaśnicka z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie analizuje znane krakowianom przedstawienie z kościoła franciszkanów ("Smętna Dobrodziejka, czyli odnawianie znaczeń"), w którym ten tajemniczy obraz  namalowany temperą na desce znalazł się przywieziony nie bardzo wiadomo skąd, a również miejsce jego powstania nie jest znane. Dla miłośników Witkacego z pewnością interesujący będzie esej "Po co pisał Witkacy?" Artura Grabowskiego z UJ, a refleksje na temat dziedzictwa w naszych czasach znaleźć można w eseju dr. Mateusza Wernera, wicedyrektora Narodowego Centrum Kutury.
Z uwagi na to, że współczesne wzornictwo cieszy się w ostatnim czasie ogromną popularnością, a zwiedzających w Muzeum Designu mieszczącym się od kilku miesięcy w dawnym Hotelu Cracovia było mnóstwo (podobnie jak na otwartej w grudniu w warszawskim Muzeum Narodowym nowej Galerii Wzornictwa Polskiego), tekst  Przemysława Dakowicza"Meblościanka Kowalskich a sprawa polska. Notatki do nienapisanego eseju" z obszernymi cytatami może być znakomitym poszerzeniem wiedzy o tym jak i dlaczego meblarstwo polskie lat 60. XX w. wyglądało tak a nie inaczej. Jednak sednem katalogu #dziedzictwo jest zestaw fotografii eksponatów wraz z opisami, po które można sięgać nie tylko przed obejrzeniem wystawy, albo po niej (aby utrwalić sobie wiedzę na temat interesujących obiektów, które przecież i tak będzie można w większości oglądać w krakowskim MN, gdyż cała wystawa przygotowana została ze zbiorów własnych). Katalog jest tak duży i tak ciężki, że trudno byłoby go wertować na wystawie. Do tego celu służy Przewodnik, wydany jako osobna książeczka z numerami odpowiadającymi tym, które znajdują się przy dziełach prezentowanych w muzealnych salach - od parteru po III piętro.
Wracając jednak do zasadniczej części katalogu #dziedzictwo, w którym opisano zabytki od pierwszej księgi darów MNK z lat 1879-1894, aż do współczesnego linorytu Leszka Sobockiego z 1981 r. ("Znaczek II"), warto zwrócić uwagę na niewielką, osobną, wydzieloną część poświęconą sztuce współczesnej z reprodukcjami prac m.in. Natalii Wiernik, Władysława Pluty, Roberta Kuśmirowskiego, a także ze współczesnymi krojami pism, meblami (Magdalena Tekieli) i porcelaną (Marek Cecuła). O ile jednak sztuka dawna scharakteryzowana została dość szczegółowo, o tyle sztuka powojenna, podobnie jak na wystawie, jest reprezentowana dość oszczędnie (uważam, że nawet zbyt oszczędnie). Katalog #dziedzictwo polecam przede wszystkim z uwagi na doskonałą jakość  ilustracji i omówienia naszego "dawniejszego" dziedzictwa (do okresu międzywojennego), na piękne edytorskie dopieszczenie szczegółów tej obszernej publikacji i przyciągającą wzrok okładkę. Nie bez znaczenia jest również umieszczona na końcu niezwykle przydatna dziesięciostronicowa bibliografia.

Foto:mat.pras.MNK

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wystawa Abakanowicz w Wałbrzychu

O twórczości Gabrieli Buzek-Garzyńskiej

„Określiłabym siebie raczej jako peintre-graveur” – wywiad z krakowską artystką Agnieszką Łakomą.