Przejdź do głównej zawartości

Beaty Cedrzyńskiej metafizyczne oblicza osobności



Twórczość gdyńskiej artystki Beaty Cedrzyńskiej to próba uzyskania odpowiedzi na pytanie o piękno człowieka, jego wewnętrzny świat, delikatną obecność duszy, którą każdy chroni w sobie, aby nie zostać zranionym, odkrytym, aby zachować swoją "osobność". Bo w gruncie rzeczy każdy z nas jest outsiderem, każdy tworzy swój wewnętrzny świat, w którym czuje się bezpiecznie i pokazuje swoją prawdziwą twarz.


W pracach wykonanych techniką rysunku Beata Cedrzyńska podejmuje próby uchwycenia piękna, kruchego i niewyraźnego. Oblicza jakie możemy oglądać wpatrując się w prace eksponowane  na wystawie "Osobność" w krakowskiej galerii Floriańska 22, to wyłaniające się zza mglistej zasłony, niewyraźne kontury  człowieka, który wygląda jak postać istniejąca zarówno w przeszłości jak i teraźniejszości. Niczym przybysz z minionych epok, z czasów starożytnych, gdzie wyłaniał się na malowidłach antycznych, silny, niezależny, ale i nieuchwytny, bohater rysunków gdyńskiej artystki jest uosobieniem pewnej idei. Wydaje mi się, że jest to idea, która pojawiała się w sztuce wielokrotnie jako próba "uchwycenia" duszy za pomocą środków czysto artystycznych, wspomaganych filozoficznymi przemyśleniami, znajomością dziejów sztuki (niektórzy dopatrzyć się tu mogą reminiscencji manierystycznych malarzy,  jak np. włoski mistrz Jacopo Pontormo, poszukujących wysublimowanego piękna ukrytego w formach wirtuozerskich, doskonałości linii wiodącej w monochromatyczne mgławice).


Patrząc na te prace ma się ochotę zapytać, kim jest człowiek, którego twarz widzimy i dlaczego nie objawia się w całej swej realistycznej formie. Myślę, że powodem może być to, że człowiek ten jest symbolem outsidera - człowieka wyobcowanego, żyjącego  swoim  metafizycznym światem bardziej niż pospolitymi problemami życia codziennego.
Bogactwo i zróżnicowanie tych wizerunków sugerować może, iż są to różne oblicza każdego z nas. Może zabrzmi to nieco banalnie, ale przecież niemal każdy ma w sobie coś z takiego outsidera, więc może dlatego każdy człowiek jest na swój sposób  interesujący, jeśli tylko pokaże swoją prawdziwą twarz albo przynajmniej jej fragment.
Jednak poza tymi rozważaniami, które z pewnością każdy oglądający te prace może zweryfikować i zinterpretować odmiennie, warto zwrócić uwagę na to, że w twórczości prezentowanej w krakowskiej galerii pojawia się  fascynujący świat czysto artystycznych emocji, których źródłem jest doskonałość i precyzja wykonania.
Beata Cedrzyńska osiągnęła w swoich rysunkach niemal manierystyczną miękkość i subtelność opracowania form. Sam proces tworzenia ukryty jest tak głęboko, że ma się wrażenie jakby te obrazy powstały... samoistnie.
Rysunki z cyklu Osobność  zostały wykonane w latach 2015-2017. Kameralne, a jednak z hipnotyczną siłą przyciągające wzrok w sali krakowskiej galerii zmuszają do zadumy, do zastanowienia się nad naturą tytułowej "osobności". Warto obejrzeć te prace i pomyśleć o swoich własnych obliczach, o tym jak jesteśmy postrzegani przez innych.
Ta wystawa może też być odebrana jako refleksja na temat metafizycznej strony człowieka, jego duchowości, jego pragnień, być może ukrytych głęboko; tak głęboko jak melancholijne marzenia ukryte są w spojrzeniu mężczyzny na rysunkach Beaty Cedrzyńskiej.
Wystawa "Osobność"  czynna będzie do końca września 2017 r.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O malarstwie Waldemara Libery

Ekspresjonistyczne, mroczne portrety Waldemara Libery można obecnie oglądać w krakowskiej galerii Floriańska 22 na wystawie "Whateverities of 3D". Postacie, w większości o zdeformowanych twarzach, często z zaciśniętymi ustami i zamkniętymi oczami, zdają się być namalowane zgodne z twierdzeniem słynnego francuskiego ekspresjonisty rosyjskiego pochodzenia Chaima Soutine'a "Deformacja to życie". Waldemar Libera, urodzony  w 1983 roku w Tarnowie, ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu i historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jest twórcą poruszającym się w szeroko pojętym nurcie ekspresjonistycznym. W jego pracach dopatrzyć się można fascynacji przedwojennymi ekspresjonistami (Kokoschka, Kirchner, Nolde, Rouault), ale też  rozwijającym się po II wojnie światowej abstrakcyjnym ekspresjonizmem spod znaku Bacona i de Kooninga. Bacon jak się wydaje najsilniej oddziałał na Waldemara Liberę, na jego sposób postrzegania postaci ludzkiej...

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...