Skarbiec wrocławskiej katedry


W skarbcu archikatedry we Wrocławiu znajduje się około 200 eksponatów, nie licząc szat liturgicznych. Poza tym znajdują się tu liczne  monstrancje, relikwiarze, kadzielnice, kielichy, mszały (choć najcenniejsze przechowywane są w Archiwum Archidiecezjalnym oraz w Zbiorach Ossolińskich).
Połowa z wyposażenia skarbca znalazła się na wystawie "Skarbiec. Złotnictwo archikatedry wrocławskiej" w Muzeum Narodowym we Wrocławiu. Skarbiec katedralny, o czym mało kto wie, jest wciąż powiększającym się zbiorem dzieł rzemiosła artystycznego - od dzieł średniowiecznych po czasy współczesne (są tu np. dary papieskie takie jak 2 monstrancje podarowane przez św. Jana Pawła II). Na ekspozycji prezentowane są przepiękne relikwiarze, z których najstarszy pochodzi z XV w. - relikwiarz św. Stanisława z figurką świętego umieszczoną w dłoni. Są tu również relikwiarze hermowe (relikwiarz św. Jadwigi), figury ze srebra (wykonana przez złotnika Pfistera rzeźba Chrystusa Zmartwychwstałego wykonana dla wrocławskiej katedry), krucyfiksy oraz lichtarze.
Jednak największą ozdobą wrocławskiej wystawy jest ołtarz z XVI wieku, który niegdyś zdobił prezbiterium katedralne, a tuż przed Festung Breslau w 1945 r. został w pośpiechu zdemontowany i ukryty (części srebrne w katedrze, pozostałe elementy w składnicy muzealnej). Po raz pierwszy na wystawie pokazana została zrekonstruowana wersja ołtarza, który był pentaptykiem (składał się, podobnie jak Ołtarz Mariacki Wita Stwosza, z pięciu części, które można było oglądać w 2 wersjach ułożenia skrzydeł ołtarzowych - w formie otwartej i zamkniętej).
Część złotniczą ołtarza wykonał Paul Nitsch, zaś autorem malarstwa tablicowego (warto zwrócić uwagę na jedną z postaci, która ma rysy fundatora ołtarza biskupa Andreasa von Jerina) Bartholomaeus Fichtenberger. Pierwotnie ołtarz miał srebrne tła, które zaginęły (prawdopodobnie zostały zrabowane i ich losy są nieznane); na wystawie zastąpiono je czerwoną tkaniną. Figury ołtarzowe wydają się delikatne i lekkie, choć tak naprawdę są dość ciężkie (wykonano je z odlewanych elementów o znacznej grubości) - ważą ok. 8-10 kg, zaś figura Chrystusa ok. 15 kg. Srebrny krzyż się nie zachował, podobnie jak szafa ołtarzowa (została spalona). Przenoszenie ołtarza z Muzeum Archidiecezjalnego trwało prawie cały dzień i zaangażowanych było przy tym 6 osób.
Wszystkie elementy zostały przed wystawą poddane konserwacji, dzięki czemu udało się odkryć sporo sygnatur osób pracujących przy ołtarzu (okazało się, że przy tym katolickim dziele pracowało sporo rzemieślników luterańskich z warsztatu złotnika Nitscha) umieszczonych na rzeźbach w niewidocznych częściach figur (np. na złączeniach rąk), co jest ewenementem.
Przed ołtarzem z katedry wrocławskiej wykonanym w stylu renesansowo-manierystycznym klękali w minionych wiekach najwięksi dostojnicy świeccy i kościelni (i to zarówno katolicy jak i protestanci), co jest świadectwem ówczesnego ekumenizmu. Ołtarz był dumą i główną atrakcją dawnego Wrocławia - jak się prezentował in situ można się przekonać, oglądając wizualizację na wystawie. Dla miłośników sztuki dawnej, złotnictwa, które można było obejrzeć już dwa lata temu na wystawie "Stwórcze ręce" we wrocławskim muzeum i nabrać apetytu na więcej, ta wystawa to wspaniała złotnicza uczta, prezentująca wyroby najznamienitszych złotników od wspomnianego już szesnastowiecznego mistrza Paula Nitscha po modernistycznego złotnika Ericha Adolfa.
Ekspozycja czynna będzie do 24 września 2017 r.
Foto: mat.pras. MN we Wrocławiu

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Sztuka nie znosi oszustwa" - rozmowa z krakowskim malarzem Iwo Birkenmajerem

"Kostium jest także ubiorem" - wywiad z krakowską artystką Dorotą Morawetz

Z wizytą w pracowni - Iwona Ornatowska-Semkowicz i Paulina Semkowicz