Przejdź do głównej zawartości

Wystawa ceramiki Zoolatria Mariusza Dydo

Galeria sztuki Grodzka  mieści się w podwórzu starej krakowskiej kamienicy. Trudno ją znaleźć, jeśli się nie wie, że po wejściu na klatkę schodową pod numerem 42 trzeba skręcić w lewo i przez podwórko-studnię, na której zwykle odbywają się wernisaże, wejść do wnętrza, w którym na tle białych ścian wzrok przyciągają bajecznie kolorowe ceramiczne małe formy rzeźbiarskie. Przypominają zabawki.
Na wystawie "Zoolatria" Mariusz Dydo, krakowski rzeźbiarz i ceramik pokazuje zoolatryczne zwierzątka, których w większości zgeometryzowane kształty przypominają dawnego "węża" Rubika, który przed laty był prawdziwym hitem wśród polskich dzieciaków.
Formy rzeźbiarskie z porcelany budzą podziw nie tylko fantazyjnymi kształtami, ale przede wszystkim perfekcyjnym wykonaniem. Niektóre prace wcale nie są tak małe jak to sobie można wyobrażać patrząc na fotografie. Przeciwnie - gabaryty np. żubrów są dość spore, a przy tym misterne wykonanie różnych detali tych porcelanowych "zabawek" budzi podziw dla mistrzostwa ich autora.
Artysta lubi eksperymenty - na wystawie w galerii sztuki Grodzka możemy zobaczyć dość sporych rozmiarów "żyrafę", która wykonana została z żywicy, a nie z ceramiki i chociaż wygląda na ciężką, to wcale nie waży zbyt dużo.
W galeryjnej sali czułam się troszkę jak słoń w składzie porcelany - wszystko jest piękne, bajecznie kolorowe, wyrafinowane zwierzaki przyglądają się z gablot albo stoją przy oknach niczym barwne stworzenia nie z tego świata, a człowiek porusza się  między tymi pracami myśląc o ich kruchości. Jednak ich futurystyczne kształty i surrealistyczne kolory napawają widza optymizmem. Z szarego podwórka weszłam do świata, w którym z ceramiki wyczarowane zostały formy baśniowe.
A przecież Mariusz Dydo, artysta, który ukończył Wydział Rzeźby krakowskiej ASP w 2004 r. (dyplom w pracowni profesora Jerzego Nowakowskiego), tworzy nie tylko małe formy rzeźbiarskie (np. wykonane w 2012 r. figury kruka i smoka do Ruchomego teatru z baśniami krakowskimi według projektu Awiszaja Hadari, dla Muzeum Historycznego miasta Krakowa ).
Mariusz Dydo jest autorem wielkiej, pięciometrowej rzeźby w kształcie cukierka (pomadka owinięta w złotko!) "Wolność Premium" ustawionej w 2015 r. w Parku Nadmorskim w Gdańsku, a także sakralnych dekoracji  ołtarzy (np. wystroju rzeźbiarskiego, designu i wykonania mebli ołtarzowych dla kaplicy św. Krzyża w zespole drogi różańcowej w Hlinik na Słowacji). Na "Zoolatrię" warto się wybrać, bo chyba niewiele osób nie oczarują te porcelanowe stworzenia.
Ekspozycja czynna jest do 17 czerwca.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

„Natchnienie jest czymś ulotnym” – wywiad z krakowską malarką Ewą Kutermak-Madej

Artystyczne spojrzenie: Pochodzi Pani z rodziny artystycznej, czy zawsze wiedziała Pani, że będzie malarką?  Nie chciała się Pani zbuntować? Ewa Kutermak-Madej: Rzeczywiście pochodzę z rodziny artystycznej. Mój ojciec był pedagogiem ASP. Uczył rysunku i malarstwa na Wydziale Architektury Wnętrz ASP w Krakowie. Nie wyznaczało to jednak moich przyszłych wyborów. Od wczesnego dzieciństwa towarzyszyłam Tatusiowi, dzierżąc szkicownik, w wypadach na łono natury i biorąc udział w plenerach, które prowadził dla studentów. Zapełnione szkicowniki nie były początkiem dalszej drogi.  Od 4 roku życia brałam udział w teatrzyku, który prowadził znany aktor Jan Niwiński. Z tej „stajni” wyrośli znani aktorzy Monika Niemczyk, Ryszard Filipski, poetka Halina Poświatowska, Mietek Grąbka, Anna Dymna, Jan Frycz.   Nie zdecydowałam się na tę drogę pomimo albo dlatego, że w wieku 9 lat zagrałam główną rolę w „Cudzie w Alabamie” w Starym Teatrze. Świadomie myśląc o przebytyc...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...