Przejdź do głównej zawartości

Abstrakcja w Socato - wystawa Generator

We wrocławskiej galerii !Socato na wystawie "Generator" spotkała się dwójka artystów - Mateusz Dąbrowski i Olga Ząbroń, którzy w tej galerii pokazywali swoje dzieła również wcześniej, w 2015 r., na zbiorowej ekspozycji abstrakcji "Post - obraz dyscypliny", obok takich artystów młodego pokolenia jak Daniel Cybulski, Jarosław Grulkowski, Katarzyna Feiglewicz, Karolina Jaklewicz, Michał Misiak czy Bartłomiej Węgrzyn. Olga Ząbroń to krakowska artystka zafascynowana abstrakcją w malarstwie. Jej fioletowe, grafitowe i błękitne, delikatnie pokryte cieniutkimi paskami obrazy, niezwykle trudno sfotografować, a i uchwycenie wszystkich niuansów kolorystycznych w pracach tej młodej artystki nie jest łatwe.  Przyglądanie się tym dziełom doskonale koresponduje z odbiorem rzeźbiarskich pomysłów Mateusza Dąbrowskiego, twórcy oryginalnych rzeźb wykorzystujących efekty dźwiękowe. Prace te wykonane są autorską metodą, dzięki której, jak w wielkiej białej misie ustawionej na podłodze niczym fontanna, przez którą przechodzą niczym fale tajemnicze pulsowania, generują jakieś dodatkowe efekty.
Abstrakcyjna, wykonana z szarego filcu, ustawiona na postumencie, rzeźba Mateusza Dąbrowskiego wygląda niczym betonowa bryła, choć jest konstrukcją dość lekką, z której wydobywa się zaprogramowany szum. Inna z prac Dąbrowskiego, zawieszona na ścianie (i rzucająca geometryczny cień) wygląda niczym wielkie origami, chociaż nie jest w rzeczywistości tak ciężka jak się na pierwszy rzut oka wydaje. Artysta celowo stosuje różnorodne zabiegi "kamuflujące", dzięki którym widz zastanawia się co  tak naprawdę widzi.
Abstrakcja geometryczna łączy parę młodych artystów, którzy w galerii mieszczącej się na placu Solnym, pokazują  dzieła, które przenika różnorodnie rozwiązana kwestia  linearności - zarówno w przypadku krakowskiej malarki Olgi Ząbroń, której prace zdają się nawiązywać do założeń neoplastycyzmu Pieta Mondriana, jak i bardziej architektoniczne dzieła przestrzenne warszawskiego artysty, absolwenta wydziału grafiki ASP Mateusza Dąbrowskiego, który lubi eksperymentować z różnorodnymi materiałami (metal, drewno, papier, tworzywa sztuczne).

Wystawa czynna będzie do 29 maja 2017 r.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

„Natchnienie jest czymś ulotnym” – wywiad z krakowską malarką Ewą Kutermak-Madej

Artystyczne spojrzenie: Pochodzi Pani z rodziny artystycznej, czy zawsze wiedziała Pani, że będzie malarką?  Nie chciała się Pani zbuntować? Ewa Kutermak-Madej: Rzeczywiście pochodzę z rodziny artystycznej. Mój ojciec był pedagogiem ASP. Uczył rysunku i malarstwa na Wydziale Architektury Wnętrz ASP w Krakowie. Nie wyznaczało to jednak moich przyszłych wyborów. Od wczesnego dzieciństwa towarzyszyłam Tatusiowi, dzierżąc szkicownik, w wypadach na łono natury i biorąc udział w plenerach, które prowadził dla studentów. Zapełnione szkicowniki nie były początkiem dalszej drogi.  Od 4 roku życia brałam udział w teatrzyku, który prowadził znany aktor Jan Niwiński. Z tej „stajni” wyrośli znani aktorzy Monika Niemczyk, Ryszard Filipski, poetka Halina Poświatowska, Mietek Grąbka, Anna Dymna, Jan Frycz.   Nie zdecydowałam się na tę drogę pomimo albo dlatego, że w wieku 9 lat zagrałam główną rolę w „Cudzie w Alabamie” w Starym Teatrze. Świadomie myśląc o przebytyc...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...