Przejdź do głównej zawartości

Pomniki nieuczesane Daniela Mroza w Artemis

Pod koniec ubiegłego roku wielką wystawę prac Daniela Mroza można było zobaczyć w zamku w Leśnicy, co łączyło się z konferencją lemologiczną, bo jak pewnie niektórzy wielbiciele twórcy "Bajek robotów"  wiedzą, ulubionym ilustratorem Lema był właśnie Mróz, twórca kojarzony też z pismem Przekrój.
Od marca w krakowskiej galerii Artemis gości ekspozycja poświęcona szczególnemu tematowi w twórczości Mroza, a mianowicie pomnikowi. "Pomniki nieuczesane" to ponad 20 oryginalnych rysunków, które powstały od połowy lat 50. czyli od czasu odwilży w Polsce, po apogeum epoki gierkowskiej w latach 70. Rysunki te pochodzą z kolekcji córki artysty Łucji Mróz-Raynoch. Większość z nich publikowana była swego czasu w prasie i w książkach, które mają w swym posiadaniu chyba jedynie bibliofile i antykwariaty, a także kolekcjonerzy. Bo już w bibliotekach, gdzie co jakiś czas wymienia się książkowe egzemplarze na nowsze wydania, próżno szukać wydań z ilustracjami Mroza, artysty, który poza kręgiem pasjonatów twórczości Lema jest już dość zapomniany, choć wystawiał swoje prace na ekspozycjach Grupy Krakowskiej w latach 50. XX w. obok Kantora, Nowosielskiego i Brzozowskiego, których twórczość należy do ścisłego kanonu sztuki XX wieku i oglądać ją dziś można w szacownych murach muzeów narodowych (np. w zbiorach wrocławskiego Muzeum Narodowego).
Ekspozycja w galerii Artemis pokazuje prace artysty, który swój humor, a także doskonały, pełen ironii sposób postrzegania rzeczywistości wzbogacił o wyrafinowanie formalne (rysunki ołówkiem, cienką stalówką i atramentem, ale i kolaże należą do ulubionych sposobów wypowiedzi Daniela Mroza) i mistrzostwo operowania kreską, z którą robi co chce, a my wiele lat po jego śmierci (1993 r.) wciąż możemy zachwycać się jego pracami. Pracami, które niestety nie utraciły wiele ze swojej aktualności. Bo któż z nas nie spotkał się z osobami, które same siebie stawiają na postumentach i każą oddawać sobie cześć, gloryfikując swoją biografię? Od świata polityki, biznesu, show-biznesu, aż po "zwykłych" szefów pragnących poklasku i domagających się czołobitności... Wciąż aktualne, wciąż gorzkie i ironiczne podejście do ludzkiej natury i na swój sposób demaskatorskie (tak wnikliwnie "prezentujące" cechy bohaterów "Pomników nieuczesanych", że aż ocierające się o groteskę) rysunki Daniela Mroza po prostu trzeba zobaczyć. W galerii Artemis przy ulicy Poselskiej w Krakowie ekspozycję można obejrzeć do 12 kwietnia.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...

Wystawa "Przestrzenie" w Zachęcie - zapowiedź

Wojciech Fangor, Stanisław Zamecznik, Ewa Partum, Zdzisław Jurkiewicz, Maria  Pinińska-Bereś, Teresa Kelm i Zygmunt Krauze — prace tych i innych klasyków  polskiej sztuki współczesnej zobaczyć można będzie na przekrojowej wystawie Przestrzenie  w Zachęcie — Narodowej Galerii Sztuki. Wystawa "Przestrzenie" przybliży ważne zjawisko w sztuce drugiej połowy XX wieku, w którym  tworzywem i tematem realizacji łączących różne media stała się przestrzeń. Termin  environment (ang. — otoczenie) wyprzedza o kilka dekad pojęcie instalacji artystycznej  i charakteryzuje wykreowane przez twórców „światy”, w których zmysły widza poddawane  są działaniu różnych bodźców. Będzie to opowieść o artystycznych eksperymentach, w których  malarstwo łączy się z architekturą, dźwiękiem i działaniami performatywnymi.  W ramach wystawy prezentowanych będzie pięć rekonstrukcji historycznych realizacji  environment, powstałych ponad pół wieku temu — w tym trzy pokaza...

Czekając na SALOME w Operze Wrocławskiej, czyli premiery i zapowiedzi

Na czerwcowej konferencji prasowej w Operze Wrocławskiej zapowiedziane zostały premiery (4 operowe, 2 baletowe) zaplanowane na nadchodzący sezon 2025/2026 oraz spektakle upamiętniające wybitne, lecz nieżyjące już postacie związane z wrocławską Operą: Ewę Czermak ( koncert 30 sierpnia) i Macieja  Krzysztyniaka (8 października).  W latach 1988-2015 Ewa Czermak wykreowała na deskach wrocławskiej sceny wiele pamiętnych ról. Widzowie do dziś wspominają jej sopran liryczny z takich kreacji jak Micaela (Carmen), Mimi (Cyganeria), Hanna (Straszny Dwór), Desdemona (Otello), Pamina (Czarodziejski Flet), Agata (Wolny Strzelec), Zuzanna (Wesele Figara) i wielu innych. B yła również pedagogiem, profesorem wokalistyki na Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu, gdzie kształciła studentów odnoszących dziś sukcesy na operowych scenach w kraju i za granicą. To właśnie ich występy usłyszymy w trakcie koncertu. Ponadto na skrzypcach towarzyszyć im będzie syn solistki, Adam Czerma...