Przejdź do głównej zawartości

Fascynujące portrety Łukasza Stokłosy


Młody krakowski artysta Łukasz Stokłosa w galerii Zderzak prezentuje obecnie swoją kolejną wystawę – "Misfits". Kinomanom tytuł "Skłóceni z życiem" jednoznacznie kojarzy się z przejmującym amerykańskim filmem z Marilyn Monroe i Clarkiem Gable'm w rolach głównych. Ten film to pożegnanie z niewinnością Ameryki, z jej dzikością i pełnym swobody światem, w którym  szczere uczucia przestały już dominować w stosunkach międzyludzkich. Artysta jednak filmu "Misfits" nie oglądał.
Na krakowskiej wystawie można obejrzeć bardzo specyficzne portrety aktorów  pokazanych w ich filmowych wcieleniach. Australijską aktorkę Nicole Kidman, zjawiskową, w ciemnej woalce i toczku w musicalu "Moulin Rouge". Młodziutkiego, perwersyjnie urodziwego polskiego aktora Olgierda Łukaszewicza w iwaszkiewiczowskiej "Brzezinie" sfilmowanej przez Wajdę. Opustoszałą scenę  weneckiego teatru operowego La Fenice, podpalonego w 1996 r. przez dwóch elektryków i odbudowanego ze zgliszcz (nazwa nawiązuje do mitycznego odradzającego się z popiołów ptaka feniksa). I wspaniałą lożę królewską  w La Fenice, którego wnętrze należy do najpiękniejszych operowych miejsc w Italii (obok słynnej mediolańskiej La Scali i San Carlo w Neapolu).
Gran Teatro La Fenice namalowany przez krakowskiego artystę pojawia się również w literaturze (np. w kryminale Donny Leon "Śmierć w La Fenice).
W Zderzaku obejrzeć można  bukiet lilii kojarzonych zwykle z cmentarnymi bukietami albo z opisami w "Biblii dekadentów", czyli "Na wspak" Carla-Jorisa Huysmansa. I floralną martwą naturę wykonaną z  kwiatów w trupich kolorach i ustawioną pośrodku sali...
Obrazy Stokłosy są niczym kadry z dawnych filmów, "nieoczyszczonych" komputerowo, tak jak się to dziś często robi ze słynnymi filmami sprzed lat; albo jak kinowy hit sprzed kilkunastu lat -"Cinema Paradiso" - hołd złożony przez włoskiego reżysera Giuseppe Tornatore, historii kina.
Łukasz Stokłosa tworzy swoistą malarską opowieść, pełną marzeń o pięknych aktorkach, aktorach o androgynicznej urodzie, pełnych przepychu wnętrzach, które wyglądają jakby je chwilowo opuściły duchy wspaniale ubranych widzów, wielkich aktorów występujących w swych najbardziej zachwycających wcieleniach...
Malarstwo krakowskiego artysty ewokuje szczególną atmosferę, wydawać by się mogło że niemodną, dekadencką, perwersyjnie urzeczoną śmiercią, opuszczeniem, niszczejącymi wnętrzami i uczuciami, które się kończą po szaleństwach namiętności. Nie sposób nie przywołać w tym kontekście włoskiego reżysera Luchino Viscontiego i jego  nabrzmiałej od tłumionego erotyzmu twórczości próbującej uchwycić momenty rozpadu świata dawnej arystokracji. Takie filmy jak "Lampart" czy "Portret rodzinny we wnętrzu", a przede wszystkim "Zmierzch bogów"  przywodzą na myśl atmosferę, jaką nasycone jest malarstwo Łukasza Stokłosy. Postacie odgrywane przez Claudię Cardinale ("Lampart") czy Helmut Berger ("Zmierzch bogów") zdają się należeć do tego samego świata co bohaterowie portretów prezentowanych w Zderzaku.
Specyficznie ciemne "woale" spowijające przedstawione na obrazach postaci dają efekt wizerunków z przeszłości, z minionych czasów. Mogą być wręcz aluzją do literacko-filmowego  świata, w którym pojawiają się istoty wampirze, nieumarłe, śmiertelnie blade, o krwią splamionych ustach... Książki Anne Rice, słynny film "Wywiad z wampirem" Coppoli to pierwsze skojarzenia, jakimi wyobraźnia widza może obdarzać wizerunki tytułowych Misfits. Obrazów nie ma wiele, są oddalone od siebie, można by powiedzieć nawet - samotne, odizolowane od innych. Widz musi podejść bliżej, by zobaczyć namalowane postacie.
W 2015 r. na wystawie prezentującej krakowskich artystów urodzonych w latach 80. i 90. XX wieku, którą można było oglądać w MOCAKu, po raz pierwszy zwróciłam uwagę na ciemne, perwersyjne obrazy Stokłosy, obok których ustawiono malutką instalację, całą białą, baśniową, niczym domeczek dla lalek z XVIII wieku. To zestawienie mrocznych niewielkich scenek z życia artystów i kwietnej "instalacji", ustawionej pośrodku galeryjnej sali jakby w roli obserwatora, pojawiło się również na wystawie "Misfits" w Zderzaku.
Można by było pokusić się o stwierdzenie, że w Zderzaku zderzyły się fascynacje artysty nie z tej epoki - film i malarstwo, sztuka i życie, piękno i perwersja. Bo też Łukasz Stokłosa jest twórcą pozaczasowym, stąpającym po rejonach dawno porzuconych przez malarzy, a będących domeną filmowców, aktorów czy twórców teatralnych.
Prace pokazane na wystawie "Misfits" doskonale wpisują się w klimat Krakowa, są dekadenckie i romantyczne jak artyści, którzy dawno temu spacerowali uliczkami wokół krakowskiego Rynku, odwiedzali teatry i kawiarnie, malowali portrety  pośród kwiatów i  szkicowali egzotyczne rośliny.
Wystawie "Misfits" Łukasza Stokłosy patronuje Artystyczne spojrzenie.
Ekspozycja czynna będzie do 25 kwietnia 2017 r.
Foto: dzięki uprzejmości galerii Zderzak

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...

Wystawa "Przestrzenie" w Zachęcie - zapowiedź

Wojciech Fangor, Stanisław Zamecznik, Ewa Partum, Zdzisław Jurkiewicz, Maria  Pinińska-Bereś, Teresa Kelm i Zygmunt Krauze — prace tych i innych klasyków  polskiej sztuki współczesnej zobaczyć można będzie na przekrojowej wystawie Przestrzenie  w Zachęcie — Narodowej Galerii Sztuki. Wystawa "Przestrzenie" przybliży ważne zjawisko w sztuce drugiej połowy XX wieku, w którym  tworzywem i tematem realizacji łączących różne media stała się przestrzeń. Termin  environment (ang. — otoczenie) wyprzedza o kilka dekad pojęcie instalacji artystycznej  i charakteryzuje wykreowane przez twórców „światy”, w których zmysły widza poddawane  są działaniu różnych bodźców. Będzie to opowieść o artystycznych eksperymentach, w których  malarstwo łączy się z architekturą, dźwiękiem i działaniami performatywnymi.  W ramach wystawy prezentowanych będzie pięć rekonstrukcji historycznych realizacji  environment, powstałych ponad pół wieku temu — w tym trzy pokaza...

Czekając na SALOME w Operze Wrocławskiej, czyli premiery i zapowiedzi

Na czerwcowej konferencji prasowej w Operze Wrocławskiej zapowiedziane zostały premiery (4 operowe, 2 baletowe) zaplanowane na nadchodzący sezon 2025/2026 oraz spektakle upamiętniające wybitne, lecz nieżyjące już postacie związane z wrocławską Operą: Ewę Czermak ( koncert 30 sierpnia) i Macieja  Krzysztyniaka (8 października).  W latach 1988-2015 Ewa Czermak wykreowała na deskach wrocławskiej sceny wiele pamiętnych ról. Widzowie do dziś wspominają jej sopran liryczny z takich kreacji jak Micaela (Carmen), Mimi (Cyganeria), Hanna (Straszny Dwór), Desdemona (Otello), Pamina (Czarodziejski Flet), Agata (Wolny Strzelec), Zuzanna (Wesele Figara) i wielu innych. B yła również pedagogiem, profesorem wokalistyki na Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu, gdzie kształciła studentów odnoszących dziś sukcesy na operowych scenach w kraju i za granicą. To właśnie ich występy usłyszymy w trakcie koncertu. Ponadto na skrzypcach towarzyszyć im będzie syn solistki, Adam Czerma...