Tony Cragg i jego rzeźby w MWW


Tony Cragg, a właściwie sir Anthony Cragg (tytuł szlachecki nadała mu w ubiegłym roku królowa Elżbieta II za zasługi w dziedzinie sztuk wizualnych) to pochodzący z Liverpoolu brytyjski artysta, który w latach 60. fascynował się filozofią, ekologią, matematyką, a swoje wczesne realizacje tworzył na podobieństwo domów ze stali i aluminium. W 1977 r. wyjechał do Nowego Jorku na wystawę zbiorową, na której zasłynął zniszczeniem własnej pracy.
Od 1978 r. mieszka w Niemczech, w Wuppertalu, gdzie w lokalnym parku krajobrazowym  Waldfrieden można podziwiać jego  ustawione na polanach monumentalne rzeźby, wspaniale wtapiające się w pejzaż. Ich organiczne kształty przypominające jakieś nieznane stwory o  zmultiplikowanych profilach albo zwielokrotnione części humanoidalnych maszyn z futurystycznych fantazji  w otoczeniu zieleni wyglądają jak kosmiczne pozostałości z filmów Sci-Fi.
Tony Cragg znany jest z wykorzystywania różnorodnych materiałów - od tradycyjnego brązu, kamienia, szkła, ceramiki po żywice. Artysta często stosuje polichromię rzeźb wykonanych z brązu. W młodości  zafascynowany był land artem, nurtem włoskiej arte povera, z czasem swoje zainteresowania przeniósł na amerykański minimal art.
Na 43. Biennale w  Wenecji  reprezentował Wielką Brytanię. W 1988 r. został  w Londynie uhonorowany prestiżową Nagrodą Turnera przyznawaną młodym twórcom do 35 roku życia.
Wykorzystywał ready made  składając z nich nowe całości, ale z czasem zwrócił się ku naturze i nurtowi klasycznej rzeźby figuratywnej (Constantin Brancusi, Henry Moore). Jego prace z końca lat 90. oraz dzieła powstałe do 2016 r. można było obejrzeć w ubiegłym roku w Centrum Sztuki w Orońsku (w galeryjnych wnętrzach oraz w parku). Obecnie prezentowane są w Muzeum Współczesnym Wrocław - na dole, na parterze oraz na dachu schronu przy placu Strzegomskim, bo w nim właśnie mieści się wrocławskie muzeum. W grudniu ubiegłego roku można było podejrzeć jak ważącą tonę i mającą 324 cm wysokości rzeźbę "Ever After" z 2006 r. wciągano na dach za pomocą dźwigu (zamontowano ją na niepozornym postumencie ważącym 200 kg!).
Szare  ściany, zaokrąglone i stosunkowo niskie (nie przekraczające 250 cm wysokości)  pomieszczenia to dla twórców wystawy było spore wyzwanie i powód dla którego nie wszystkie z rzeźb brytyjskiego artysty mogły zostać zaprezentowane w MWW.  Zróżnicowane pod względem wielkości rzeźby, niektóre ażurowe, inne spoczywające niczym  części maszyn albo gigantyczne ozdoby, umieszczone zostały w surowym betonowym wnętrzu.  Jak się wydaje, dużo lepiej wyglądałyby w Pawilonie Czterech Kopuł, gdzie zarówno wysokość jak i spora przestrzeń do zagospodarowania nadałyby ekspozycji więcej "oddechu", podczas gdy w MWW są zbyt blisko siebie zgromadzone na stosunkowo niewielkiej przestrzeni, a przez to wyglądają jednak trochę jak wieloryby wyrzucone na brzeg - brak im powietrza, przestrzeni, słońca.
Może dlatego najbardziej interesująco prezentuje się monumentalna "Ever After"  na muzealnym dachu - na ostatniej, szóstej kondygnacji kondygnacji, na którą można wjechać windą i przejść prosto z kawiarni na otwartą przestrzeń tarasu widokowego, skąd widok rozpościera się na wrocławskie budynki. Szczególnie fascynujące widoki można podziwiać wieczorem, gdy widać "światła wielkiego miasta" odbijające się w wielkich kawiarnianych szybach.
Wystawa w Muzeum Współczesnym Wrocław to trochę taka namiastka bogatej i zróżnicowanej twórczości brytyjskiego rzeźbiarza, który niewątpliwie jest gwiazdą wśród współczesnych artystów. Odniósł  sukces i artystyczny i komercyjny. Jego prace znakomicie się sprzedają, ale prowadzi też działalność kolekcjonerską, kupując dzieła rzeźbiarzy współczesnych, które prezentuje w swoich wuppertalskich galeriach w Parku Rzeźby Waldfrieden.
W przeszłości ekspozycja prac Cragga gościła w Warszawie (w 1988 r. galerii Foksal i w 1997 r. na Zamku Ujazdowskim) i Krakowie (w 1997 r. Bunkier Sztuki), obecnie oprócz Wrocławia prezentowana jest też w Luksemburgu.
Tony Cragg to jeden z wielkich mistrzów współczesnej rzeźby, warto zobaczyć jego prace, a jeśli ktoś ma okazję, to również porównać je z eksponowanymi w Wuppertalu w Parku Rzeźb.
Ekspozycja czynna będzie do  8 maja 2017 r.
Foto: strona internetowa MWW

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Sztuka nie znosi oszustwa" - rozmowa z krakowskim malarzem Iwo Birkenmajerem

"Kostium jest także ubiorem" - wywiad z krakowską artystką Dorotą Morawetz

Z wizytą w pracowni - Iwona Ornatowska-Semkowicz i Paulina Semkowicz