Przejdź do głównej zawartości

Tajemnice świętego Szczepana

W krakowskim Europeum można  oglądać monumentalny obraz "Ukamienowanie św. Szczepana", przypisywany obecnie Hansowi Aachenowi (1552-1615), manierystycznemu mistrzowi pochodzącemu z Niemiec, który działał na dworze Rudolfa II w Pradze (od 1592 r.), a wcześniej  tworzył we Florencji i Rzymie, gdzie najprawdopodobniej zetknął się z rzymskim artystą zwanym il Pomerancio (Niccolo Circignani) i jego malowidłami m.in. w San Stefano Rotondo.
Twórca  "Ukamienowania św. Szczepana" mógł znać jeden z fresków Pomerancia wykonany w latach 1581-1582, którego kompozycją się zainspirował, jak sugerują autorzy wystawy w Europeum.
To manierystyczne dzieło odkryte przypadkiem podczas konserwacji ołtarza w kościele św. Szczepana w Krakowie w 2011 r. pierwotnie nie wyglądało tak wspaniale jak to można zobaczyć obecnie zwiedzając Europeum. Konserwacja sfinansowana całkowicie przez parafian (obraz nie jest wpisany do rejestru zabytków) i zlecona przez  proboszcza od św. Szczepana, księdza Leszka Garstkę, trwała dość długo (od 2014 do 2016 r.) i ukazała wiele nieoczekiwanych zmian.
Podczas konserwacji okazało się bowiem, że obraz został wcześniej przemalowany i powiększony o około 20 cm. Po usunięciu zabrudzeń konserwatorzy zobaczyli wspaniałe płótno, o splocie romboidalnym (tzw. diamentowym) i od razu pomyśleli, że ten obraz musiał być importowany, bo w Polsce w XVI wieku takich płócien malarze nie używali. Znalazły się dokumenty poświadczające przewożenie obrazów z Rzymu do Krakowa, datowane  na rok 1582, kiedy to działał tam Hans von Aachen. Na tej podstawie zaczęto snuć hipotezy o tym, iż obraz z Italii, autora malującego jezuicki kościół Il Gesu w Rzymie, przywieziony został do krakowskich jezuitów, do których należał ówczesny kościół św. Szczepana. Są też sugestie, że obraz sprowadzono z Pragi, gdzie na dworze Rudolfa II nadwornym malarzem był Hans von Aachen.
Niestety nie można obrazu porównać z analogicznymi pracami malarskimi Aachena, bo w polskich zbiorach nie ma innych jego dzieł. Jedynie w Brzegu w Muzeum Piastów Śląskich znajduje się portret Ateny, powstały w kręgu Hansa von Aachena około 1620 r. Pochodzi z dawnych milickich zbiorów rodu von Maltzan. Planowano, aby i on pokazany został w Europeum. Niestety do tego nie doszło. Zamiast "Ateny" możemy w muzeum podziwiać dwa obrazy innego manierysty Bartholomaeusa Sprangera - "Vanitas" ze zbiorów Zamku Królewskiego na Wawelu oraz "Chrzest Chrystusa" z Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Do tych  trzech manierystycznych obrazów za dwa tygodnie, 25 listopada, ma dołączyć odnowiony "Św. Franciszek" El Greca.
Obraz "Ukamienowanie św. Szczepana"  podczas konserwacji otrzymał złote ramy i przywrócono mu pierwotne żywe kolory. Po miesiącu wróci do nowego ołtarza w kościele św. Szczepana, aby zdobić świątynię sceną tak ściśle związaną z patronem kościoła. Póki co można podziwiać go w sali Europeum do 18 grudnia 2016 r.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...

„Natchnienie jest czymś ulotnym” – wywiad z krakowską malarką Ewą Kutermak-Madej

Artystyczne spojrzenie: Pochodzi Pani z rodziny artystycznej, czy zawsze wiedziała Pani, że będzie malarką?  Nie chciała się Pani zbuntować? Ewa Kutermak-Madej: Rzeczywiście pochodzę z rodziny artystycznej. Mój ojciec był pedagogiem ASP. Uczył rysunku i malarstwa na Wydziale Architektury Wnętrz ASP w Krakowie. Nie wyznaczało to jednak moich przyszłych wyborów. Od wczesnego dzieciństwa towarzyszyłam Tatusiowi, dzierżąc szkicownik, w wypadach na łono natury i biorąc udział w plenerach, które prowadził dla studentów. Zapełnione szkicowniki nie były początkiem dalszej drogi.  Od 4 roku życia brałam udział w teatrzyku, który prowadził znany aktor Jan Niwiński. Z tej „stajni” wyrośli znani aktorzy Monika Niemczyk, Ryszard Filipski, poetka Halina Poświatowska, Mietek Grąbka, Anna Dymna, Jan Frycz.   Nie zdecydowałam się na tę drogę pomimo albo dlatego, że w wieku 9 lat zagrałam główną rolę w „Cudzie w Alabamie” w Starym Teatrze. Świadomie myśląc o przebytyc...