Nadchodzi Mróz w Leśnicy

Z centrum Wrocławia do leśnickiego zamku najlepiej pojechać tramwajem. Najszybciej i najwygodniej, bo gdy nie ma korków dostać się tam można w nieco ponad pół godziny. Leśnicki zamek z tworzącymi taras fortyfikacjami bastejowymi i otaczającym go parkiem to jedna z atrakcji tego miejsca. Będąc w Leśnicy warto wybrać się tam na przechadzkę i podczas spaceru podziwiać bryłę budowli rysującą się na tle  listopadowego nieba w otoczeniu drzew, krzewów, ścieżek i fortyfikacji z ambrazurami (otworami strzelniczymi). W środku, na parterze, mieści się galeria, w której co jakiś czas natrafić można na interesujące wystawy.
Jedną z ciekawszych była ekspozycja fotografii Zdzisława Beksińskiego, a także prezentacja malarstwa Edwarda Dwurnika. Od 4 listopada można w zamkowych salach podziwiać prace jednego z najlepszych polskich grafików, Daniela Mroza (1917-1993).
Niemal 150 prac pochodzących z kolekcji córki artysty Łucji Mróz-Raynoch, zdobi ściany i filary dwóch sal zamkowej galerii. Słynna okładka z dinozaurami z powieści Juliusa Verne'a ("Podróż do wnętrza ziemi"), niesamowite ilustracje do "Przemian" Franza Kafki czy seria kotów ("Kocia rodzina"), "Baśnie dla dorosłych" Eugeniusza Szwarca, przypominające dzieła Maxa Ernsta kolaże do opowiadań fantastycznych Henryka Voglera wydane przez KAW w 1991 r., ale też cała sala wypełniona istotami robotokształtnymi  ("Bajki robotów", "Cyberiada" Stanisława Lema), ludzkimi mechanizmami, zapowiadającymi, jak twierdzą niektórzy, steam punk w ilustracji książkowej i grafice artystycznej - wszystko to pokazuje artystę niesłychanie pracowitego, tworzącego w ramach swego własnego, indywidualnego "bestiarium", w surrrealistycznym klimacie, który doskonale komponował się z fantastycznymi pomysłami autorów i stworzonych przez nich postaci. Niektóre "roboty" mają  rysy Stanisława Lema, z którym Daniel Mróz był zaprzyjaźniony, a i wśród rysunków można znaleźć sportretowanego Mrożka czy Ludwika Jerzego Kerna.
Jedną z najbardziej wyrazistych postaci, jakie można zobaczyć na leśnickiej wystawie, jest łysy i brodaty, sypiący anegdotkami, prowadzący kawiarniane dysputy z przyjaciółmi profesor Tutka, bohater stworzony w opowiadaniach przez Jerzego Szaniawskiego i doskonale (choć może niekoniecznie identycznie z tym jak to sobie wyobrażał Szaniawski) wykreowany na ilustracjach Mroza.
Starsze pokolenie zwiedzających wystawę z pewnością rozpozna tę sylwetkę, którą można było zobaczyć również w serialu telewizyjnym "Klub profesora Tutki", gdzie rolę Tutki grał Gustaw Holoubek (14 odcinków na podstawie opowiadań Szaniawskiego emitowała TVP w latach 1966-1968).
Daniel Mróz związany był przez całe życie z Krakowem. Burzliwa młodość, uwieńczona  zdaną eksternistycznie maturą w 1939 r., wczesna utrata rodziców w czasie wojny (matka zmarła wkrótce po aresztowaniu ojca Daniela przez Gestapo), praca w charakterze tragarza i woźnicy, szalona eskapada w głąb Niemiec  i niespodziewany powrót w 1946 roku do Krakowa, studia w krakowskiej PWSP, którą ukończył na wydziale scenografii w 1951 r.  i 2 lata później na wydziale grafiki książkowej, ukształtowały tę niebanalną osobowość wybitnego grafika.
Od 1949 r. na zaproszenie swojego profesora z PWSP Mariana Eilego Daniel Mróz rozpoczął pracę w "Przekroju", początkowo w charakterze rysownika na zlecenie, potem zaś etatowego grafika. Publikował też w innych pismach jak "Zebra", "Polska" czy "Młody technik", współpracując również z wydawnictwami (Wydawnictwo Literackie, Nasza Księgarnia).
Wykonał ilustracje do 60 książek, projekty okładek do 130 dzieł, m.in. Jerzego Harasymowicza, Franza Kafki, Ludwika Jerzego Kerna, Stanisława Jerzego Leca, Sławomira Mrożka, Roberta Stillera,  Jules'a Verne'a. Projektował też scenografie teatralne (40) dla teatrów w całej Polsce (Kraków, Wrocław, Gdańsk, Elbląg).
Wiele z tych prac czytelnicy pamiętają do dziś - szczególnie okładki i ilustracje dla niezwykle popularnego "Przekroju", w którym Daniel Mróz stworzył oryginalną, całościową wizję graficzną, łącznie z typografią, projektami winiet, ze ścisłą korelacją ilustracji i tekstu, a także projekty dla Stanisława Lema do jego książek ("Bajki robotów", "Cyberiada").
Na wystawie w zamku w Leśnicy można obecnie obejrzeć wiele z tych oryginalnych prac graficznych, rysunkowych i kolaży. Warto się wybrać do leśnickiego zamku, aby zobaczyć jak "Nadchodzi Daniel Mróz".
Ekspozycja czynna będzie do 8 stycznia 2017 r.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Sztuka nie znosi oszustwa" - rozmowa z krakowskim malarzem Iwo Birkenmajerem

"Kostium jest także ubiorem" - wywiad z krakowską artystką Dorotą Morawetz

Z wizytą w pracowni - Iwona Ornatowska-Semkowicz i Paulina Semkowicz