Przejdź do głównej zawartości

Czereśnia na tle księżyca, czyli o malarstwie Jana Dobkowskiego


Poetyckie, z oddali wyglądające na czarno - białe, a w rzeczywistości czarno - srebrne, prace warszawskiego artysty Jana Dobkowskiego można obecnie oglądać w Galerii Sztuki Artemis w Krakowie. Niewielka sala, w której wiszą obrazy to jakby oaza ciszy i spokoju. Prace prezentują cykl malarski "Księżyc i moja czereśnia", zainspirowany widokiem drzewa czereśniowego  na tle wielkiego księżyca, którego kształt namalowany farbami akrylowymi na płótnie, z niebywałą precyzją za pomocą wąziutkich srebrnych linii poprzecinanych masywnymi czarnymi gałęziami drzewa, przypomina kształty znane z japońskiej grafiki. Bo też to malarstwo bardzo graficzne.
Cieniutkie linie, za pomocą których Jan Dobkowski tworzy swoje prace, tym razem nasycone są niemal buddyjskim nastrojem ciszy, spokoju, kontemplacji. Przyroda zdaje się zamarła i niczym z cienia w księżycowym blasku wyłania się świat prawie nierzeczywisty, pełen sekretów i tajemniczych form, jakich zwykle o zmroku możemy się jedynie domyślać w ogrodzie, w którym każda gałąź i każdy krzew może nas nieźle przestraszyć, ale też oczarować. W przypadku prac Jana Dobkowskiego mamy do czynienia raczej z tym ostatnim.
Z oczarowaniem. Artyście doskonale udało się odtworzyć  zachwyt, jaki towarzyszył mu podczas obserwacji czereśniowego drzewa, na tle księżyca w pełni. "Doznałem wtedy głębokiego uczucia jedności z całym Wszechświatem", wyznaje.
I widz patrzący na te niemal fotograficznie wykadrowane sceny, na pojedyncze gałęzie, przez które prześwietlone światło srebrzystego księżyca zerka na niego, udostępniając tylko fragment świata, ulega tej magii niczym w "Kwaidan", średniowiecznych opowieściach niesamowitych, japońskiego reżysera Kobayashiego. Te piękne prace, niemal abstrakcyjne, choć mające w sobie sporo poezji, powstały w 2010 r.
Ekspozycję można oglądać do 19 listopada 2016 r.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O malarstwie Waldemara Libery

Ekspresjonistyczne, mroczne portrety Waldemara Libery można obecnie oglądać w krakowskiej galerii Floriańska 22 na wystawie "Whateverities of 3D". Postacie, w większości o zdeformowanych twarzach, często z zaciśniętymi ustami i zamkniętymi oczami, zdają się być namalowane zgodne z twierdzeniem słynnego francuskiego ekspresjonisty rosyjskiego pochodzenia Chaima Soutine'a "Deformacja to życie". Waldemar Libera, urodzony  w 1983 roku w Tarnowie, ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu i historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jest twórcą poruszającym się w szeroko pojętym nurcie ekspresjonistycznym. W jego pracach dopatrzyć się można fascynacji przedwojennymi ekspresjonistami (Kokoschka, Kirchner, Nolde, Rouault), ale też  rozwijającym się po II wojnie światowej abstrakcyjnym ekspresjonizmem spod znaku Bacona i de Kooninga. Bacon jak się wydaje najsilniej oddziałał na Waldemara Liberę, na jego sposób postrzegania postaci ludzkiej...

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...