Pocztówki z marzeń Moniki Szwed - wystawa w galerii Zderzak

Monika Szwed, urodzona w 1978 roku w Poznaniu, studiowała na poznańskiej Akademii Sztuk Pięknych. Dyplom w zakresie Edukacji Artystycznej uzyskała pod kierunkiem prof. Alicji Kępińskiej oraz w Katedrze Multimediów pod kierunkiem prof. Piotra Kurki.
Jest jedną z najlepszych artystek stosujących technikę pasteli olejnych. Tworzy subtelne, wysmakowane i precyzyjne prace o oszczędnej kolorystyce i wielotorowej narracji. Widać w nich inspirację japońskimi grafikami lub rysunkami z bajek dla dzieci.
Pocztówki, podróże, labirynty, wspomnienia, pragnienia, zatrzymane chwile, poezja niedopowiedzeń... Prace Moniki Szwed przypominają nostalgiczne fragmenty przeszłości, pełne niepokojących sytuacji, erotyzmu i niemal filmowych scen uwiecznionych w futurystycznej architekturze niczym na obrazach Giorgia de Chirico. Surrealizm klaustrofobiczny, w którym atmosfera marzeń sennych prowadzi widza w świat bliski włoskim malarzom metafizycznym, ale i poetyckiej stłumionej perwersji spod znaku Brunona Schulza.
16 dużych pasteli na papierze wykonanych latem i na początku jesieni 2016 r. tworzy swoisty naścienny fryz, który wypełnia przestrzeń galerii Zderzak w Krakowie. Wystawa "Pocztówki" ma przewrotny tytuł, bo artystka ani nie gromadzi pocztówek, ani ich zbyt często nie wysyła, choć lubi podróżować.
To tytuł - aluzja, sugerujący, że świat jaki przedstawiają pastele autorstwa Moniki Szwed nie jest wcale taki, jaki się na pierwszy rzut oka wydaje. Perfekcyjne, drobiazgowo opracowane motywy naniesione tu zostały  na  "obszary pustki", niczym w malarstwie japońskim, gdzie pojedynczy kwiat, gałązka czy inny samoistny motyw artysta beztrosko zawiesza na nietkniętej tuszem powierzchni. Bo tyle wystarczy. Bo mniej znaczy więcej, a sugestia jest bardziej prowokująca...
Poetycka proweniencja i tajemniczość pasteli olejnych, które są ulubioną techniką autorki "Pocztówek", jest widoczna niemal we wszystkich jej działaniach twórczych.
W galerii Zderzak prace artystki pojawiają się nie po raz pierwszy. Debiutowała  w tej krakowskiej galerii w 2005 roku indywidualną wystawą „23 koany”. Jej następne indywidualne wystawy miały miejsce w latach: 2006 („Innocent homes”), 2007 („Frozen Charlie”), 2008 („Botanika na klasy wyższe”), 2009 („Moon hostel”), 2012 („Już”), 2013 („Przestępne lata”) i w 2015 („O sugestji myślowej”).
W liście do galerii Zderzak Monika Szwed napisała:
"Na tych pocztówkach nie ma nic nadzwyczajnego;
Nie ma pięknych widoków, wyjątkowych miejsc;
Nie ma też widoków na przyszłość, tłukących się w głowie jak słowa: Kiedyś tam pojadę...
Nie ma kolorów;
Nie ma pozdrowień;
Żadnych specjalnych okoliczności, niezwykłych ludzi.

Są za to białe miejsca jak dziury w pamięci;
Są też resztki, fragmenty jak po jakimś demontażu;
Obrazy jak zapiski na marginesie, jak cytaty – wyrwane, przestawione;
Ściśnięte migawki, bez koloru, wytarte, osłabione;
Obrazy jak pocztówki z codzienności."
Chyba te słowa będą najlepszą zachętą do odwiedzenia wystawy, której patronuje Artystyczne spojrzenie.
 Ekspozycja czynna będzie od 21 października do 10 grudnia 2016 r.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Sztuka nie znosi oszustwa" - rozmowa z krakowskim malarzem Iwo Birkenmajerem

"Miejscem dla samotnych artystów może być każde, jakie wybiorą lub jakie im się wskaże" - wywiad z Joanną Warchoł

Podsumowanie roku 2018 w muzeach i galeriach. Najlepsza dziesiątka wystaw.