Przejdź do głównej zawartości

Kolekcja Dolnośląskiej Zachęty w Muzeum Architektury

"Miejsce , w którym nie byłem nigdy wcześniej" to wystawa, która stanowi prezentację najnowszych nabytków Dolnośląskiego Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych. Oglądać ją można od lipca w jednej z sal Muzeum Architektury.  Są tu prace Andrzeja P. Batora, Krystiana Trutha Czaplickiego, Andrzeja Dłużniewskiego, Miłosza Flisa, Józefa Hałasa, Grażyny Jaskierskiej-Albrzykowskiej, Zdzisława Jurkiewicza, Grupy Luxus  i Anny Stępkowskiej.
Cykl "Gratias ago" to fotograficzny autoportret podwójny artysty Andrzeja P. Batora stworzony w kolorze i  jako czarno-biały wizerunek, które przenikają się płynnie stanowiąc swoiste badanie możliwości fotograficznej samoobserwacji artysty.
"Zmęczenie" Krystiana Trutha Czaplickiego, artysty którego dwie wystawy mogliśmy nie tak dawno obejrzeć w galerii BWA Awangarda i galerii SiC we Wrocławiu, to instalacja składająca się z rozsypanych  na podłodze muzeum czarnych kół, które przywodzą na myśl dzieła amerykańskich  przedstawicieli minimal-artu.
Andrzeja Dłużniewskiego "Słońce II" to obraz namalowany farbami akrylowymi na niezagruntowanym kwadratowym płótnie, w którym kulistemu żółtemu słońcu otoczonemu plamami niebieskiej, czerwonej i zielonej farby,  towarzyszy  napis "słońce" w języku polskim, niemieckim i francuskim. Klasyczne przedstawienie malarskie wzbogacone o akcenty werbalne sprawia, że widz zaczyna się doszukiwać wyjaśnienia w połączeniu słów i kolorów rozmieszczonych na płótnie.
Miłosza Flisa cykl lightboxów był już pokazywany podczas krótkiej prezentacji w Galerii Miejskiej. W mikrokapsułach umieszczone są absurdalne figurki w równie absurdalnych scenkach, niczym w podglądanym przez dzieci teatrzyku.
"Malarstwo na śniegu" Józefa Hałasa z 1971 r. to film trwający 7 minut. Pokazuje rysowanie niebieskim i czerwonym pigmentem linii na śniegu, pod oknami wrocławskiej PWSSP. Józef Hałas fotografował tę akcję przygotowaną dzięki pomocy studentów uczelni, dzięki czemu możemy ją dziś oglądać na wystawie w Muzeum Architektury, ale też na ekspozycji "Sztuka szuka IQ. Artyści z Wrocławia" w Narodowym Forum Muzyki.
Józef Hałas zafascynowany był górzystym krajobrazem nowosądeccyzny, którą pamiętał z wczesnej młodości i która znalazła odzwierciedlenie w jego licznych obrazach, ale i w pewien sposób oddziałała na prezentowane w Muzeum Architektury "Malarstwo na śniegu".
Na wystawie można też obejrzeć abstrakcje Zdzisława Jurkiewicza, z cyklu Kontinuum, skrzynię Grupy Luxus, do której wnętrza można zajrzeć przez małe wizjerki ("Muzeum Luxusu" ), a także obrazy z cyklu Napięcie liniowe Anny Stępkowskiej.
Najbardziej interesującym obiektem na wystawie jest jednak szklana gablota  "Mszenie-witryna" pochodzącej z Nowego Sącza Grażyny Jaskierskiej -Albrzykowskiej, łacząca elementy dawnej architektury podkarpackiej (uszczelnienie chat góralskich) i współczesnej szyby połączonej stalą. Obiekt ten ni to rzeźbiarski ni to architektoniczny przyciąga wzrok widza, którego sylwetka odbija się w nim niczym w lustrze, budząc zdziwienie "rosnącą" w środku materią.
Obiekty te łączy temat miejsca, pojawiający się w realizacjach wszystkich prezentowanych artystów. Przyznam jednak, że usytuowanie tych współczesnych dzieł w Sali Romańskiej zrobiło na mnie nieco dziwaczne wrażenie. Czasem dzieła średniowieczne i współczesne współgrają ze sobą, wchodząc w interesującą symbiozę. Tu jednak sprawiały wrażenie nieco wyobcowanych. Te jednostkowo znakomite prace zestawione ze stałymi "elementami muzealnymi" straciły moim zdaniem wiele ze swoich walorów, stając się zestawem przypadkowo poukładanych we wnętrzu obiektów (skrzynia,  czarne koła przypominające opony, telewizor).
Ekspozycja czynna będzie do 14 sierpnia 2016 r.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

„Natchnienie jest czymś ulotnym” – wywiad z krakowską malarką Ewą Kutermak-Madej

Artystyczne spojrzenie: Pochodzi Pani z rodziny artystycznej, czy zawsze wiedziała Pani, że będzie malarką?  Nie chciała się Pani zbuntować? Ewa Kutermak-Madej: Rzeczywiście pochodzę z rodziny artystycznej. Mój ojciec był pedagogiem ASP. Uczył rysunku i malarstwa na Wydziale Architektury Wnętrz ASP w Krakowie. Nie wyznaczało to jednak moich przyszłych wyborów. Od wczesnego dzieciństwa towarzyszyłam Tatusiowi, dzierżąc szkicownik, w wypadach na łono natury i biorąc udział w plenerach, które prowadził dla studentów. Zapełnione szkicowniki nie były początkiem dalszej drogi.  Od 4 roku życia brałam udział w teatrzyku, który prowadził znany aktor Jan Niwiński. Z tej „stajni” wyrośli znani aktorzy Monika Niemczyk, Ryszard Filipski, poetka Halina Poświatowska, Mietek Grąbka, Anna Dymna, Jan Frycz.   Nie zdecydowałam się na tę drogę pomimo albo dlatego, że w wieku 9 lat zagrałam główną rolę w „Cudzie w Alabamie” w Starym Teatrze. Świadomie myśląc o przebytyc...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...