Przejdź do głównej zawartości

Miłość Edwarda Dwurnika


Zanim zobaczyłam wielki transparent z napisem "Miłość" jak zawsze z zachwytem przez kilka minut podziwiałam zamek w Leśnicy. Pięknie odrestaurowany z zewnątrz, oświetlony zimowym słońcem, prezentował się wytwornie niczym jedna z francuskich rezydencji. Jak głosi legenda we wnętrzach można spotkać ducha siedemnastowiecznego starosty śląskiego hrabiego Horacego (!), który rozkazał zmasakrować okolicznych chłopów wraz z rodzinami a ciała ich wrzucić do fosy.
Ducha nie spotkałam, bo wchodząc do niewielkich sal leśnickiego zamku zobaczyłam "Miłość". "Miłość" Edwarda Dwurnika, jednego z najbardziej znanych i zarazem najpłodniejszych artystycznie malarzy (jest autorem ponad 5 tysięcy obrazów). "Miłość" to gigantyczny obraz (250 cm x 427 cm), na którym przedstawionych zostało 150 osób (każda z nich podpisana imieniem i nazwiskiem) związanych ze światem sztuki. Zgromadzone zostały wokół warszawskiego placu z kolumną Zygmunta.Warszawa jest ulubionym miastem Edwarda Dwurnika. Ulubionym jako temat zarówno w aspekcie architektonicznym jak i socjologicznym.
Na innych obrazach w leśnickiej galerii możemy obejrzeć scenki typowo środowiskowe. Zwykłym widzom niewiele mówi hasło: "Lampa i Iskra Boża" (tytuł gazety, która wyewoluowała z artzina wydawanego przez Pawła Dunina-Wąsowicza, który o czym warto pamiętać wylansował Dorotę Masłowską), które Edward Dwurnik uwiecznił na jednym ze swoich obrazów. W jednym z wywiadów jaki artysta udzielił "Gali" powiedział: "Maluję cienkim pędzelkiem na dużym płótnie jakieś opowiadanka". I to jest kwintesencja dwurnikowego stylu.
O ile wczesne prace malarskie oraz graficzne artysty zafascynowanego Nikiforem są szare i smutne jak rzeczywistość peerelowska, w której powstały, o tyle ostatnie dzieła to prawdziwa eksplozja soczystych kolorów. Miłość, po prostu miłość. Sądząc z wypowiedzi artysty, warszawski malarz, w którego życiu zagościła nowa miłość, pokochał jasne nasycone piękne kolory. I to jest to co najsmakowitsze w tej wystawie.
Warto też zwrócić uwagę na niewielką grafikę "Zakochany listonosz". Ta akwaforta z 2000 roku przedstawia tytułowego pocztowca unoszącego się nad miastem niczym postacie z obrazów Chagalla, który z czułością uwieczniał postacie przepełnione miłością. Wystawa znakomita na Walentynki, ale nie tylko. Miłość zawsze jest aktualna. Nawet w malarstwie.
Ekspozycja czynna do końca lutego 2016 r.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...

Wystawa "Przestrzenie" w Zachęcie - zapowiedź

Wojciech Fangor, Stanisław Zamecznik, Ewa Partum, Zdzisław Jurkiewicz, Maria  Pinińska-Bereś, Teresa Kelm i Zygmunt Krauze — prace tych i innych klasyków  polskiej sztuki współczesnej zobaczyć można będzie na przekrojowej wystawie Przestrzenie  w Zachęcie — Narodowej Galerii Sztuki. Wystawa "Przestrzenie" przybliży ważne zjawisko w sztuce drugiej połowy XX wieku, w którym  tworzywem i tematem realizacji łączących różne media stała się przestrzeń. Termin  environment (ang. — otoczenie) wyprzedza o kilka dekad pojęcie instalacji artystycznej  i charakteryzuje wykreowane przez twórców „światy”, w których zmysły widza poddawane  są działaniu różnych bodźców. Będzie to opowieść o artystycznych eksperymentach, w których  malarstwo łączy się z architekturą, dźwiękiem i działaniami performatywnymi.  W ramach wystawy prezentowanych będzie pięć rekonstrukcji historycznych realizacji  environment, powstałych ponad pół wieku temu — w tym trzy pokaza...

Czekając na SALOME w Operze Wrocławskiej, czyli premiery i zapowiedzi

Na czerwcowej konferencji prasowej w Operze Wrocławskiej zapowiedziane zostały premiery (4 operowe, 2 baletowe) zaplanowane na nadchodzący sezon 2025/2026 oraz spektakle upamiętniające wybitne, lecz nieżyjące już postacie związane z wrocławską Operą: Ewę Czermak ( koncert 30 sierpnia) i Macieja  Krzysztyniaka (8 października).  W latach 1988-2015 Ewa Czermak wykreowała na deskach wrocławskiej sceny wiele pamiętnych ról. Widzowie do dziś wspominają jej sopran liryczny z takich kreacji jak Micaela (Carmen), Mimi (Cyganeria), Hanna (Straszny Dwór), Desdemona (Otello), Pamina (Czarodziejski Flet), Agata (Wolny Strzelec), Zuzanna (Wesele Figara) i wielu innych. B yła również pedagogiem, profesorem wokalistyki na Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu, gdzie kształciła studentów odnoszących dziś sukcesy na operowych scenach w kraju i za granicą. To właśnie ich występy usłyszymy w trakcie koncertu. Ponadto na skrzypcach towarzyszyć im będzie syn solistki, Adam Czerma...