Przejdź do głównej zawartości

Ironiczno - erotyczne rysunki Poli Dwurnik

O malarstwie Poli Dwurnik pisałam nie tak dawno przy okazji wystawy w katowickim Rondzie Sztuki. Jest to niewątpliwie jedna z najciekawszych, ale i wzbudzających spore kontrowersje artystek, dla których sztuka jest poligonem błyskotliwych i pełnych humoru, niebywale ekscentrycznych doświadczeń, z niesamowitą ilością odwołań do historii sztuki, kultury i obserwacji społecznych zanurzonych w mocno środowiskowym sosie.
Pola Dwurnik jest córką znanego malarza Edwarda Dwurnika i kiedy się dokładnie przyjrzeć jest w jej twórczości "ojcowski fluid", jednak jej sztuka już się dość mocno wyemancypowała, zarówno tematyczne jak i formalnie.  Z okazji Weekendu Otwarcia Europejskiej Stolicy Kultury we Wrocławiu można było uczestniczyć w wernisażach i Poli Dwurnik i Edwarda Dwurnika. Pola Dwurnik pokazała swoje rysunki, gwasze, komiksy i  animacje okraszone muzyką, do której odwołuje się w tytule wystawy - "Piosenka o lekarzu i inne rysunki". Jej muzyczny projekt Cosmic Parrot jest mieszanką rapowanych ironicznych tekstów  o miłości i medycynie (czyżby nawiązanie do słynnej powieści Choromańskiego "Zazdrość i medycyna") i  prymitywnych obrazków przypominających animacje komiksowe z artzinów.
Na wystawie w Muzeum Współczesnym Wrocław obejrzeć można cykle połączone tematycznie - odwołujący się do artystycznego środowiska cykl poświęcony galeriom BWA, cykl dedykowany przyjacielowi artystki designerowi Oskarowi Zięcie, który zasłynął jako twórca mebli ze stali wyglądających jak nadmuchane baloniki (seria o krzesełku Plopp), cykl "Don Carlo" przypominający brazylijskie melodramaty uwielbiane przez romantyczne nastolatki i gospodynie domowe, a także znakomity cykl kreujący Polę Dwurnik na królową wystylizowaną  (choć z pewnymi modyfikacjami) na  Elżbietę I, która poślubiła Anglię.
Oglądanie prac Poli Dwurnik to czysta przyjemność. Mam wrażenie, że i tworzenie tych prac sprawiało artystce wiele radości. Sztuka, która jest jak najbardziej aktualna, skierowana przede wszystkim do młodych (umysłem a nie metryką) ludzi, pełna najbardziej fascynujących tematów (miłość, seks,  sława, jej blaski i cienie, życie artysty, a raczej artystki) to coś co sprawia, że wystawę tę można z czystym sumieniem polecić nie tylko wielbicielom sztuki najnowszej. To po prostu świetna sztuka i wiem że może to zabrzmieć nieco przewrotnie, ale dla wielu osób może być bardziej interesująca i świeża niż prace Edwarda Dwurnika prezentowane w Centrum Kultury w Leśnicy.
Wystawa czynna będzie do 29 lutego 2016 r.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...

„Natchnienie jest czymś ulotnym” – wywiad z krakowską malarką Ewą Kutermak-Madej

Artystyczne spojrzenie: Pochodzi Pani z rodziny artystycznej, czy zawsze wiedziała Pani, że będzie malarką?  Nie chciała się Pani zbuntować? Ewa Kutermak-Madej: Rzeczywiście pochodzę z rodziny artystycznej. Mój ojciec był pedagogiem ASP. Uczył rysunku i malarstwa na Wydziale Architektury Wnętrz ASP w Krakowie. Nie wyznaczało to jednak moich przyszłych wyborów. Od wczesnego dzieciństwa towarzyszyłam Tatusiowi, dzierżąc szkicownik, w wypadach na łono natury i biorąc udział w plenerach, które prowadził dla studentów. Zapełnione szkicowniki nie były początkiem dalszej drogi.  Od 4 roku życia brałam udział w teatrzyku, który prowadził znany aktor Jan Niwiński. Z tej „stajni” wyrośli znani aktorzy Monika Niemczyk, Ryszard Filipski, poetka Halina Poświatowska, Mietek Grąbka, Anna Dymna, Jan Frycz.   Nie zdecydowałam się na tę drogę pomimo albo dlatego, że w wieku 9 lat zagrałam główną rolę w „Cudzie w Alabamie” w Starym Teatrze. Świadomie myśląc o przebytyc...