Posty

Wyświetlanie postów z kwietnia 1, 2015

Boznańska w Warszawie

Niezmiernie rzadko zdarza mi się oglądać dwukrotnie tę samą wystawę. Wyjątkiem była pośmiertna ekspozycja dzieł Tadeusza Kantora w krakowskim Muzeum Narodowym. Jednak była to wystawa ta sama, w tym samym muzeum, gdzie w salach uśpione ambalaże, rysunki i arte fakty budziły wspomnienia najsłynniejszych spektakli Kantora - "Umarłej klasy", "Wielopola, Wielopola" czy "Niech sczezną artyści".
Jednak po raz pierwszy zdarzyło mi się oglądać wystawę dzieł tej samej malarki, ale w dwóch różnych muzeach i to w dwóch różnych miastach. Malarki, która bardzo wcześnie osiągnęła zawodowy sukces, została doceniona  i zrobiła prawdziwą karierę w kapryśnym Paryżu, gdzie prowadziła pracownię,  do której zapisywały się elegantki, nie tylko ze środowiska Polonii francuskiej, ale i  damy z międzynarodowej śmietanki towarzyskiej. Tę malarkę można było kilka miesięcy temu obejrzeć w krakowskim Muzeum Narodowym, a od lutego także w stolicy.
W salach warszawskiego M…

Sycylijski władca na plakacie - wystawa plakatów Tadeusza Grabowskiego

"Król Roger" to opera Karola Szymanowskiego, do której libretto napisał kuzyn kompozytora Jarosław Iwaszkiewicz. Jej akcja toczy się w XIII wieku na Sycylii, gdzie rządzi tytułowy Roger. Król Obojga Sycylii Roger II Hauteville (1095-1154) to postać autentyczna. Władca normandzki, po podbiciu Sycylii protektor  uczonych i artystów, był trzykrotnie żonaty i doprowadził do odnowienia kulturowych więzów z dworem bizantyjskim.
Uroczysta premiera "Króla Rogera" odbyła się w warszawskim Teatrze Wielkim i o ile muzyka Szymanowskiego przypadła do gustu i widzom i krytykom, to z librettem nie było już tak łatwo, bo oględnie mówiąc odbiorcy nie byli zachwyceni. Po latach Iwaszkiewicz przyznał, że razem z Szymanowskim "przefajnowali sprawę".  Również wystawienie opery w Duisburgu  w 1928 roku wywołało niesmak i protesty publiczności. Być może to spowodowało, że przez wiele lat opera ta uchodziła za zbyt kontrowersyjną i niechętnie ją wystawiano. Dopiero …