Alfons Dunin Borkowski, uczeń Jana Matejki

Polowania, scenki rodzajowe, ziemiańskie zwyczaje i stroje, pieczołowicie oddane kształty fauny i flory i wspaniałe akademickie rzemiosło, które od wielu lat cieszy się ogromnym powodzeniem wśród kolekcjonerów, chociaż jeszcze sto lat temu było pogardzane i wykpiwane przez znawców sztuki i artystów. Jednym z podejmujących taką tematykę  malarzy był Alfons Dunin Borkowski (1850-1918), rówieśnik  Piotra Michałowskiego.
Zachowały się zaledwie cztery obrazy tego ucznia Jana Matejki, który malował głównie sceny rodzajowe ("Przy kufelku", "Chora żona"), sceny myśliwskie (" Polowanie na niedźwiedzia". "Połów ryb") i batalistyczne ("Bitwa pod Cudnowem"), a także  podobno - co można  domniemywać po zachowanych w zbiorach  rodziny artysty licznych szkicach - portrety, obrazy religijne stworzone na zamówienie kościołów, zwierzęta (szczególnie fascynowały go psy, kaczki i lisy; słynął z tego, że bardzo lubił zwierzęta, co nie przeszkadzało mu brać czynnego udziału w licznych polowaniach)  i scenki satyryczne, w których uwieczniał, niczym w bajkach Krasickiego,  ludzkie przywary i śmiesznostki pod zwierzęcymi postaciami. Do swoich prac często wykorzystywał własne, pozowane fotografie, co było w owym czasie częstą praktyką (np. przy  "Pomarańczarce" Aleksandra Gierymskiego). Zachowały się zdjęcia Dunina Borkowskiego, które stanowiły  wzór według którego komponował swoje dzieła (np. szkice do ilustracji "Ogniem i mieczem").
Kiedy w 2004 roku Muzeum Śląskie organizowało wystawę poświęconą Matejce i jego uczniom ("Artyści ze szkoły Jana Matejki"), na ekspozycji pojawił się akt studyjny i dwa szkice autorstwa Alfonsa Dunika Borkowskiego ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie. Po jakimś czasie do Muzeum Śląskiego zgłosił się kolekcjoner, który zaproponował sprzedaż dwóch obrazów olejnych Borkowskiego - ogromnego  rozgrywającego się w zimowej scenerii "Podjazdu  lisa"  w szerokiej, złoconej ramie  i niewielkiego "Kozaka w stepie", zainspirowanego powieścią Antoniego Malczewskiego "Maria", w którym motyw Kozaka przy mogile, za którą czai się wilk , a w zaroślach spoczywają czaszki - ludzka i zwierzęca, ma w sobie nieco z romantycznej grozy i uroku romantycznego kresowego zmierzchu. Warunkiem sprzedającego  było nie rozdzielanie obrazów. W 2014 r. dzięki grantowi z MKiDN udało się kupić "Podjazd lisa", a rok później drugi z obrazów. Oba zdobią na razie salę  na I piętrze starego gmachu Muzeum Śląskiego przy ul. W. Korfantego i za kilka tygodni podczas uroczystego  czerwcowego festiwalu zorganizowanego z okazji otwarcia nowego gmachu muzealnego  przy pl. Tadeusza Dobrowolskiego w Katowicach zawisną na stałe w Galerii sztuki polskiej 1800- 1945.
Co wiemy o Borkowskim? Urodził się w rodzinie wielodzietnej. Jego ojciec, agronom, z powodu posiadania licznego potomstwa nie został powołany do powstania styczniowego, co pozostawiło w jego psychice trwały ślad - do końca życia nie mógł uporać się z poczuciem winy. Alfons Dunin Borkowski kształcić zaczął się dość późno, bo mając 26 lat. Wtedy to zapisał się do klasy rysunkowej prowadzonej w Warszawie przez Wojciecha Gersona. W 1878 roku przeniósł się do Krakowa, gdzie w tamtejszej szkole sztuk pięknych jego profesorami byli Władysław Łuszczkiewicz, Leopold Loeffler i Jan Matejko. Talent Dunina Borkowskiego objawił się już wkrótce. W 1887  roku obraz "Przed sejmikiem w refektarzu ojców bernardynów" zrobił na oglądających duże wrażenie. Pisano o znakomitym zakomponowaniu dzieła, bogactwie typów szlacheckich, malowniczości strojów oddanych z dużą dbałością o realizm. Niestety obraz ten zaginął.
Wczesne prace Dunina Borkowskiego nawiązywały do polskiej historii i obyczajów ziemiańskich. Inspirowane były twórczością Wojciecha Gersona i Jana Matejki.Należały do nurtu realistycznego w polskim malarstwie XIX wieku.
W 1898 roku artysta przeniósł się na Wileńszczyznę (jego żona była Litwinką), a potem pod Ural. Wiele prac, jakie powstały w tym czasie, zniszczono podczas rewolucji. Na ziemie polskie Dunin Borkowski powrócił w 1905 roku. Jego ostatni obraz "Utarczka z Kozakami 1863 r." pokazany  na wystawie w 1913 r., zaginął. W posiadaniu rodziny malarza zachowały się jedynie szkice. Jedyna córka artysty, Maria Dunin Borkowska Egierszdorff, odziedziczyła talent po ojcu. Specjalizowała się w portretach i pejzażach.
Spośród czterech zachowanych obrazów Alfonsa Dunin Borkowskiego dwa wspomniane już znajdują się w Muzeum Śląskim, jeden w Muzeum Narodowym w Krakowie, a czwarty "Jeźdźcy u wodopoju"należy do Muzeum Narodowego w Warszawie, ale wisi w Sejmie  i nie można go oglądać, chyba że się jest marszałkiem Sejmu RP lub jego gościem.
Warto wybrać się do Muzeum Śląskiego i obejrzeć wspaniały zimowy pejzaż z małym liskiem, na którego poluje myśliwy w towarzystwie wozaka w stroju krakowskim  i klęczącego przed mogiłą z krzyżem Kozaka. Podziw budzi warsztat, znakomite dopracowanie każdego szczegółu i zróżnicowanie fakturalne, typowe dla Dunina Borkowskiego - przy całkowicie gładkim tle wyróżnia się grubo nakładana farba w partiach drzew i śniegu.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Sztuka nie znosi oszustwa" - rozmowa z krakowskim malarzem Iwo Birkenmajerem

"Miejscem dla samotnych artystów może być każde, jakie wybiorą lub jakie im się wskaże" - wywiad z Joanną Warchoł

Podsumowanie roku 2018 w muzeach i galeriach. Najlepsza dziesiątka wystaw.