Posty

Wyświetlanie postów z października 28, 2014

Czy warto celebrować kopie?

W Muzeum Architektury we Wrocławiu trwa wystawa "Tauromachia", czyli grafiki trzech sławnych Hiszpanów - Salvadora Dali, Pabla Picassa i Francisca Goyi.  Dziwi taka kolejność w tytule wystawy, wszak zgodnie z datami urodzin najpierw powinien być Francisco Goya y Lucientes, hiszpański romantyk, który zaczynał od rokokowych pogodnych obrazów i seksownych portretów hiszpańskich arystokratek, a skończył na straszliwych wizjach wojny, rzezi i obłędu. Następny w historycznej kolejce powinien być Salvador Dali, najsławniejszy hiszpański ekscentryk, surrealista, który szokował tworząc filmy z nie mniej  turpistycznym Luisem Bunuelem, a jego projekty mebli, strojów, perfum i innych gadżetów zapewniły mu jakże pożądany dopływ gotówki, jaka poza sławą była (co sam wielokrotnie podkreślał) celem tworzenia. I wreszcie Pablo Picasso, łysy, piekielnie utalentowany Hiszpan, który przebił się w Paryżu, miał kochanek na pęczki, a przy tym co rusz nudził się swoim stylem i zmieni…